Brazylijczycy pewnie po ćwierćfinał

Brazylijczycy pewnie po ćwierćfinał

Dodano:   /  Zmieniono: 
Brazylijczycy pewnie pokonali Ghanę 3:0 i awansowali do ćwierćfinału, w którym spotkają się ze zwycięzcą spotkania Francja - Hiszpania. Brazylia zdobyła dwusetnego gola w historii występów w turniejach finałowych.
Bramki: 1:0 Ronaldo (5), 2:0 Adriano (45+1), 3:0 Ze Roberto (84).

Żółta kartka, Brazylia: Adriano, Juan. Ghana: Stephen Appiah, Sulley Muntari, John Paintsil, Eric Addo, Asamoah Gyan. Czerwona kartka za drugą żółtą, Ghana: Asamoah Gyan (81).

Sędzia: Lubos Michel (Słowacja).

Widzów 65 000.

Brazylia: Dida - Cafu, Lucio, Juan, Roberto Carlos - Emerson (46. Gilberto Silva), Ze Roberto, Kaka (83. Ricardinho), Ronaldinho - Ronaldo, Adriano (61. Juninho Pernambucano).

Ghana: Richard Kingston - John Paintsil, Emmanuel Pappoe, John Mensah, Shilla Illiasu - Eric Addo (60. Derek Boateng), Stephen Appiah, Haminu Dramani, Sulley Muntari - Matthew Amoah (70. Alex Tachie-Mensach), Asamoah Gyan.

Mecz nie był ciekawy. Obrońcy mistrzowskiego tytułu, po szybko strzelonej bramce, starali się jak najmniejszym wysiłkiem utrzymać korzystny wynik i ograniczali się do kontr, z których zdobyli kolejne gole.

Ghana, osłabiona brakiem pauzującego za kartki swojego najlepszego zawodnika Michaela Essiena, ambitnie walczyła, zagrała ofensywnie, ale nie była w stanie sforsować brazylijskiej obrony i pokonać bramkarza Didy.

Brazylijczycy chcieli jak najszybciej strzelić bramkę i udało im się to już w 5. minucie. Ronaldo znalazł się sytuacji sam na sam z bramkarzem Ghany, minął go i umieścił piłkę w siatce. To trzecia bramka napastnika Realu w niemieckim turnieju i piętnasta zdobyta w mistrzostwach świata. Tym samym Ronaldo został najlepszym strzelcem w historii MŚ.

Po zdobyciu gola Brazylijczycy zwolnili tempo gry. Inicjatywę przejęli piłkarze z Ghany i kilka razy byli bliscy wyrównania. Wyróżniał się przede wszystkim Asamoah Gyan, który kilkakrotnie minimalnie przestrzelił.

Zachowawcza gra Brazylijczyków mogła się dla nich źle skończyć. W 42. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i główce Johna Mensaha piłka trafiła w nogę Didy, co uchroniło mistrzów świata od straty gola.

Prowadzący otwartą grę zespół z Ghany narażał się na kontry. Właśnie po jednej z nich, w doliczonym czasie gry pierwszej połowy, na 2:0 podwyższył Adriano. Sędzia bramkę uznał, chociaż powtórka telewizyjna pokazała, że w momencie podania od Cafu Adriano był na pozycji spalonej.

W 57. minucie bramkarz Ghany Richard Kingston wygrał pojedynek sam na sam z Roberto Carlosem. Z kolei dwanaście minut później Dida uchronił swój zespół od straty gola po strzale Gyana.

Gyan stwarzał największe zagrożenie pod brazylijską bramką, ale nie dotrwał do końca meczu. W 81. minucie dostał drugą żółtą kartkę i w konsekwencji czerwoną za próbę wymuszenia rzutu karnego. Chwile później Brazylijczycy podwyższyli na 3:0 po akcji Ze Roberto.

Mistrzowie świata mogli wygrać jeszcze wyżej, ale w końcówce spotkania Kingston wyszedł zwycięsko z pojedynków sam na sam z Ronaldo, Cafu i Juanem.

pap, ab

 0

Czytaj także