Jak wyjaśnił, chodzi m.in. o przypadki, gdy sądy wyrażały zgodę
na to, by kogoś podsłuchiwać przez 3 miesiące, a w rzeczywistości
osoby te były podsłuchiwane znacznie dłużej. "Jest parę rzeczy,
które budzą nasza troskę" - dodał Zemke.
REKLAMA
"Niestety, nie są to przypadki pojedyncze. Dzisiaj jest już kilka
doniesień do prokuratury, ale bardzo boję się, że będzie ich
więcej" - mówił Zemke. Nie ujawnił jednak nazwisk osób, wobec
których prawo było łamane, nadmienił jedynie, że są to "ludzie
dość powszechnie znani w Polsce".
Zemke mówił też, że "inne stosowane techniki wymagają zbadania".
Na przykład, jak zaznaczył, uzyskiwano zgodę na podsłuchiwanie
numeru telefonu osoby, którą określano jako osoba nieznana.
"Okazywało się, że nie były to nieznane osoby, tylko czasami były
to osoby bardzo znane" - powiedział przewodniczący speckomisji.
Zemke poinformował również, że komisja przyjęła do wiadomości
wniosek premiera dotyczący odwołania gen. Zbigniewa Nowka z
funkcji szefa Agencji Wywiadu. "Nie głosowaliśmy ani za ani
przeciw, bo nie jest naszą rzeczą rozsądzanie, czy Agencja Wywiadu
działała skutecznie czy nieskutecznie" - powiedział Zemke.
"Czekamy, kiedy premier skieruje do Sejmu wniosek o powołanie
następcy gen. Nowka" - dodał.
Odnosząc się do informacji, iż Rosjanie mieli w latach 90.
ważnego szpiega w polskim MSZ i wywiadzie o kryptonimie
"Profesor", Zemke powiedział, że jest to sprawa, którą ABW musi
się zająć. "Mamy prawo oczekiwać tutaj pomocy Stanów
Zjednoczonych" - dodał.
W czwartek "Gazeta Wyborcza" napisała o wydanych w USA
wspomnieniach byłego oficera rosyjskiego wywiadu Siergieja
Tretiakowa, który w 2000 roku przeszedł na stronę USA. Ze
wspomnień wynika, iż "Profesor" miał być m.in. "wiceszefem
informacji w UOP".
Nawiązując do trybu powołania Krzysztofa Bondaryka na szefa ABW i
braku opinii prezydenta Lecha Kaczyńskiego w tej sprawie, Zemke
powiedział, że speckomisja "nie jest od rozstrzygania sporów
między prezydentem i premierem". "Moim zdaniem przyzwoity termin,
w którym oczekuje się na opinię to 30 dni" - zaznaczył.
Natomiast gen. Nowek wychodząc z posiedzenia speckomisji
powiedział, że "Agencja Wywiadu jest bardzo dobrze oceniana (...)
przez dwa lata nie było z niej żadnego wycieku informacji".
Odnosząc się do doniesień o rosyjskim szpiegu o kryptonimie
"Profesor" Nowek podkreślił, że "nie było żadnego
niebezpieczeństwa dla bezpieczeństwa Polski". "W takich książkach
jest zawsze dużo fikcji" - dodał nawiązując do wspomnień
Tretiakowa.
ABW odmówiło komentarza dotyczącego doniesień do prokuratury,
w sprawie przypadków stosowania technik operacyjnych niezgodnie z
regułami prawa. Odnośnie szpiega o kryptonimie "Profesor"
rzeczniczka ABW mjr Katarzyna Koniecpolska-Wróblewska powiedziała,
że "sprawa będzie badana".
ab, pap