Poznański sąd
potwierdził ustalenia sądu pierwszej instancji, który uznał, że Beger dopuściła się
fałszerstw. W czasie ogłaszania wyroku Beger nie było na sali sądowej.
W czerwcu
2008 roku Beger została skazana na karę dwóch lat pozbawienia wolności w zawieszeniu
na pięć lat oraz karę grzywny w wysokości 30 tys. zł.
REKLAMA
Jak powiedział w trakcie
uzasadnienia wyroku sędzia Wojciech Wierzbicki, na sfałszowanych listach zdarzyły
się liczne błędy związane z danymi osób, których podpisy sfałszowano. Występowały
m.in. dane świadków z nieaktualnymi adresami i nazwiskami.
"Na listach poparcia
znajdują się wpisy dotyczące osób związanych w przeszłości z państwem Beger. Na
liście figurował np. adres świadka z czasów, gdy świadek pracowała u Renaty Beger.
Nie ma innego wytłumaczenia jak to, że oskarżona o tym nie wiedziała i posłużyła się
danymi z czasów, gdy świadek u niej pracowała" - powiedział sędzia.
"Oskarżona
wykorzystała zdrowe mechanizmy demokracji dla osiągnięcia partykularnego celu. Taka
kara uświadomi oskarżonej moralne zło tego typu zachowania. Ponieważ sprawa cieszy
się dużym zainteresowaniem w społeczeństwie, to społeczeństwo będzie widziało, że
reakcja na tak daleko idące nadużycia prędzej lub później następuje. Ten wyrok
będzie też formą przestrogi, że tego typu działania nie popłacają. Mogą tylko
doprowadzić do dużego wstydu" - dodał.
Wyrok jest prawomocny.
W czasie procesu
w sprawie fałszerstw ponad 2700 osób z list poparcia kandydatów Samoobrony
zaprzeczyło, że złożyło swój podpis na tej liście. Na listach widniało m.in. 10
podpisów osób nieżyjących. Dane dziewięciu osób były wpisane ręką Beger.
Proces
Beger prowadzony był po raz drugi. W 2007 roku Sąd Okręgowy w Poznaniu uchylił ze
względów proceduralnych wyrok pilskiego sądu, który w czerwcu 2006 r. skazał ją na
dwa lata wiezienia w zawieszeniu na pięć lat i 30 tys. zł grzywny za
fałszerstwo list wyborczych.
Proces apelacyjny był drugim procesem, jaki Beger
miała w związku z łamaniem ordynacji wyborczej.W październiku 2008 r. Sąd Rejonowy w
Szamotułach uznał byłą posłankę Samoobrony za winną naruszenia ordynacji wyborczej i
zasądził 7 tys. złotych grzywny. Beger przed ostatnimi wyborami w 2007 płaciła za
zbieranie podpisów na listach poparcia.
pap, keb