Twierdzili, że ich synek odleciał balonem, teraz staną przed sądem
2009-10-18 11:43
Szeryf z Fort Collins w stanie Kolorado zadecydował, że rodzicom dziecka, które kilka dni temu, miało "odlecieć balonem" zostaną postawione zarzuty kryminalne - podaje agencja AP. Dlaczego? Rodzice chłopca, zamiast zadzwonić w pierwszej kolejności na policję, skontaktowali się najpierw z mediami, ogłaszając, że ich sześcioletni synek odleciał balonem w kształcie latającego talerza. Chłopca, po kilkugodzinnych poszukiwaniach, znaleziono w garażu własnego domu. Wątpliwości o tym, jaka była faktyczna przyczyna zaginięcia małego Falcona pojawiły się po wywiadzie, jaki cała rodzina Heene udzieliła jednej ze stacji telewizyjnych.
Policja przesłuchuje rodziców "chłopca z balonu", państwa Heene, którzy w czwartek postawili na nogi całe Stany Zjednoczone, podnosząc alarm, że ich sześcioletni synek, Falcon, odleciał balonem w kształcie latającego talerza, zacumowanym przed domem. W ciągu kilku kolejnych dni zaczęły pojawiać się wątpliwości, co do tego, jak rzeczywiście wyglądało zaginięcie chłopca. W sobotę późnym wieczorem szeryf w stanie Kolorado, któremu udało się zebrać wystarczająco dużo dowodów na to, że cała sytuacja była wyreżyserowana, postanowił postawić zarzuty kryminalne rodzicom chłopca.
REKLAMA
Cała Ameryka szukała chłopca
W pięć godzin po rozpoczęciu gorączkowych poszukiwań balonu, który przeleciał 80 kilometrów nad północną częścią stanu Kolorado, zanim wylądował, chłopiec odnalazł się w garażu swego domu, gdzie przebywał przez cały czas, o czym rodzina podobno nie wiedziała.
„To wszystko dla show"
Wątpliwości, jak było naprawdę, pojawiły się podczas wywiadu, który ekipa telewizyjna przeprowadzała z Richardem i Mayumi Heene oraz trójką ich dzieci. Gdy dziennikarz zapytał Falcona, dlaczego, siedząc w garażu, nie odpowiadał na wołania rodziców i swych dwóch braci, chłopiec miał odpowiedzieć zdziwiony, kierując się w stronę rodziców: "Przecież powiedzieliście, że to wszystko robimy dla show". Stanowy kanał telewizyjny TLC ujawnił, że ojciec chłopca kilkakroć zabiegał o zrealizowanie przez tę stację programu telewizyjnego z wykorzystaniem zbudowanego przezeń amatorskiego balonu w kształcie UFO, jednak za każdym razem mu odmawiano.
Twierdzili, że ich synek odleciał balonem, teraz staną przed sądem
2009-10-18 11:43
Szeryf z Fort Collins w stanie Kolorado zadecydował, że
rodzicom dziecka, które kilka dni temu, miało "odlecieć balonem" zostaną
postawione zarzuty kryminalne - podaje agencja AP. Dlaczego? Rodzice chłopca,
zamiast zadzwonić w pierwszej kolejności na policję, skontaktowali się najpierw
z mediami, ogłaszając, że ich sześcioletni synek odleciał balonem w kształcie
latającego talerza. Chłopca, po kilkugodzinnych poszukiwaniach, znaleziono w
garażu własnego domu. Wątpliwości o tym, jaka była faktyczna przyczyna
zaginięcia małego Falcona pojawiły się po wywiadzie, jaki cała rodzina Heene
udzieliła jednej ze stacji telewizyjnych.
Policja przesłuchuje rodziców "chłopca z
balonu", państwa Heene, którzy w czwartek postawili na nogi całe Stany
Zjednoczone, podnosząc alarm, że ich sześcioletni synek, Falcon, odleciał
balonem w kształcie latającego talerza, zacumowanym przed domem. W ciągu kilku
kolejnych dni zaczęły pojawiać się wątpliwości, co do tego, jak rzeczywiście
wyglądało zaginięcie chłopca. W sobotę późnym wieczorem szeryf w stanie
Kolorado, któremu udało się zebrać wystarczająco dużo dowodów na to, że cała
sytuacja była wyreżyserowana, postanowił postawić zarzuty kryminalne rodzicom
chłopca.
Cała Ameryka szukała chłopca
W pięć godzin
po rozpoczęciu gorączkowych poszukiwań balonu, który przeleciał 80 kilometrów
nad północną częścią stanu Kolorado, zanim wylądował, chłopiec odnalazł się w
garażu swego domu, gdzie przebywał przez cały czas, o czym rodzina podobno nie
wiedziała.
„To wszystko dla
show"
Wątpliwości, jak było naprawdę, pojawiły się podczas wywiadu,
który ekipa telewizyjna przeprowadzała z Richardem i Mayumi Heene oraz trójką
ich dzieci. Gdy dziennikarz zapytał Falcona, dlaczego, siedząc w garażu, nie
odpowiadał na wołania rodziców i swych dwóch braci, chłopiec miał odpowiedzieć
zdziwiony, kierując się w stronę rodziców: "Przecież powiedzieliście, że to
wszystko robimy dla show". Stanowy kanał telewizyjny TLC ujawnił, że
ojciec chłopca kilkakroć zabiegał o zrealizowanie przez tę stację programu
telewizyjnego z wykorzystaniem zbudowanego przezeń amatorskiego balonu w
kształcie UFO, jednak za każdym razem mu odmawiano.