"Donald Tusk doprowadził finanse publiczne do
ruiny. Musi wyciągać z tego różne praktyczne wnioski. W gruncie rzeczy to problem
pieniędzy" - powiedział J. Kaczyński, pytany na konferencji prasowej o sprawę ilości
leków przeciw grypie.
Dodał, że nie pamięta z czasów gdy był premierem, aby
kształt rezerwy leków był "tajną informacją". "Za naszego czasu była grypa ptasia, a
teraz jest świńska" - zażartował prezes PiS na zakończenie konferencji.
REKLAMA
Premier
Donald Tusk zapewnił w piątek, że rząd ma zapasy preparatu tamiflu, którym leczy się
grypę typu A/H1N1, dla dwóch milionów osób. Jak dodał, poza zapasami rządowymi, w
aptekach dostępne są szczepionki na zwykłą grypę. Premier podkreślił, że wspiera
racjonalne i spokojne podejście ministerstwa zdrowia w tej kwestii.
Według TVN,
polskie zapasy leków antywirusowych stosowanych w najcięższych przypadkach grypy
wystarczą do leczenia zaledwie trzech procent Polaków. WHO zaleca, by zapasy
wystarczyły dla 20 proc. społeczeństwa.