W rezultacie porozumienia
między dwoma wielkimi blokami w EU, centroprawica udzieliła poparcia belgijskiemu
premierowi Hermanowi Van Rompuy. Natomiast socjaliści z centrolewicy poparli
baronessę Lady Ashton, dotychczasowego komisarza ds. handlu, na stanowisko Wysokiego
Przedstawiciela ds. polityki zagranicznej i bezpieczeństwa.
Targu dobito szybko
podczas bankietu przywódców UE i spodziewana maratońska sesja nigdy nie nastąpiła.
Przełomowym momentem było wycofanie poparcia dla Blaira przez brytyjskiego
premiera Gordona Browna podczas spotkania przywódców socjalistów, jakie odbyło się
przed szczytem. Lady Ashton była do tego stopnia nieprzygotowana na "awans",
że nie dysponowała tekstem przemówienia na wspólnej konferencji prasowej z Van
Rompuyem. Zatelefonowano do niej z pytaniem czy zaakceptuje propozycję kiedy
okazało się, że Brown poparł swą rodaczkę, która jako jedyna z jego kraju miała
szansę zdobycia zaszczytnej funkcji.
REKLAMA
PAP