Podczas wtorkowego posiedzenia hazardowej komisji śledczej
Wassermann mówił, że marszałek Sejmu Bronisław Komorowski przekazał mu pisma, w
których został on wezwany do rezygnacji z immunitetu poselskiego w związku z dwiema
sprawami. Poseł PiS powiedział wówczas, że pierwsze pismo to "wezwanie do
rezygnacji z immunitetu, bo pan gen. Dukaczewski chce go oskarżyć". - Drugie, ekspert
od spraw służb specjalnych, pan Piotr Niemczyk, mnie chce oskarżyć. Czy to jest
przypadek, czy to może ma jakieś znaczenie? - pytał Wassermann. Przewodniczący komisji Mirosław Sekuła z PO uciął temat stwierdzając, że to nie są sprawy, które są przedmiotem badania
komisji.
"Agent KGB i kumpel Bondaryka"
REKLAMA
Wasserman wyjaśnił potem, że Dukaczewski pozwał go za
ujawnienie tajemnicy państwowej podczas telewizyjnej audycji, w której poseł PiS
"pokazał dokument, że gen. Dukaczewski był szkolony na kursie KGB, kiedy
Polska już odzyskiwała niepodległość i suwerenność". Wassermann zaznaczył, że
dokument ten otrzymał od obecnego posła PiS, byłego likwidatora WSI Antoniego
Macierewicza "jako dokument jawny". Dodał, że nie pamięta nawet, kiedy wyemitowana
była audycja telewizyjna, w której go zaprezentował. Z kolei Piotr Niemczyk chce skarżyć Wassermana za to, "że wtedy, kiedy były wybory ekspertów do sejmowej komisji ds. służb specjalnych,
wypowiedziałem się, że odrzucenie pana Zybertowicza jest skandalem, bo w tej komisji
są ludzie, którzy byli oficerami dawnych służb bezpieczeństwa, są ludzie, którzy
byli związani z inwigilacją prawicy". Wassermann określił Niemczyka jako "człowieka, który jest w bardzo zażyłych
relacjach z ABW, z panem Krzysztofem Bondarykiem".
Tajny dokument pod wycieraczką?
Dukaczewski
poinformował, że wytoczył proces karny Wassermannowi za to, że we wrześniu 2007
r., jako ówczesny koordynator ds. służb specjalnych w rządzie PiS, pokazał w TVN24
dokument ukończenia w Moskwie latem 1989 r. kursu sztabowo-dowódczego GRU przez Dukaczewskiego, ówczesnego oficera służb specjalnych wojska PRL.
Złamanie prawa zarzucił Wassermannowi obecny w TVN24 były szef MON Radosław Sikorski. Wassermann stwierdził jednak, że dokument
jest jawny, a pytany, skąd go ma, odparł: "Znalazłem go pod wycieraczką swojego
mieszkania". Dukaczewski złożył po tym zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu
popełnienia przez Wassermanna przestępstwa ujawnienia niejawnych informacji, połączonego ze złamaniem ustawy o
ochronie danych osobowych oraz zniesławienia go zarzutem, by miał się uczyć handlu
bronią do celów politycznych.
Rozstrzygnie SejmZgodnie z regulaminem Sejmu, Komisja
Regulaminowa i Spraw Poselskich rozpatruje przekazane przez marszałka Sejmu wnioski
w sprawie wyrażenia zgody na pociągnięcie posła do odpowiedzialności za przestępstwo
lub wykroczenie. Jeśli poseł sam nie zrzeknie się immunitetu, Sejm rozpatruje
sprawozdanie Komisji wysłuchując jedynie sprawozdawcy - prawo do zabrania głosu
przysługuje również posłowi, którego wniosek dotyczy. Nad sprawozdaniem tym nie
przeprowadza się dyskusji.
PAP, arb