- Jest to projekt ustawy wprowadzającej po pierwsze - licencję
programową, po drugie - likwidującej abonament oraz wprowadzającej zasady
finansowania misji publicznej - przedstawiał propozycję SLD Wenderlich. Projekt zakłada zmiany w obecnie
obowiązującej ustawie o radiofonii i telewizji. Lewica proponuje m.in. likwidację
abonamentu, a w jego miejsce wprowadzenie tzw. "misyjnej opłaty publicznej",
uzyskiwanej dzięki odpisowi od podatku PIT i CIT. Jak mówił w sobotę Wenderlich,
media publiczne otrzymywałyby w ten sposób rocznie około 950 mln złotych. Środki
pochodzące z odpisu PiT i CIT miałby - według pomysłu Lewicy - raz na kwartał
przekazywać, Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji, minister finansów.
REKLAMA
Licencje dla prywaciarzy
Drugą ze
zmian, którą postuluje Lewica, jest wprowadzenie licencji programowych. Licencje,
które byłyby rodzajem kontraktu między KRRiT i nadawcą publicznym, byłyby
przyznawane na cztery lata. - Licencja będzie określać minimalny, miesięczny
udział w programach nadawcy, audycji realizujących społeczne, edukacyjne, kulturalne
potrzeby obywateli w poszczególnych programach ogólnokrajowych. Będzie też minimalny
roczny udział w programach nadawcy audycji wytworzonych przez producentów krajowych,
i wreszcie, ta licencja wyznaczać będzie środki finansowe na wykonanie tych zadań -
zaznaczył Wenderlich.
Według propozycji Lewicy, nadawcy, którym przyznano
licencję, mieliby obowiązek przedstawiać KRRiT coroczne sprawozdania z ich
realizacji. Krajowa Rada mogłaby przy tym zmienić licencję w sferze programowej i
finansowej, w przypadku niewłaściwej realizacji zadań misji publicznej. Licencję
programową na realizację misji publicznej, mogliby otrzymywać też - w drodze
konkursu - nadawcy prywatni. - Byłaby również możliwość korzystania, do 10 proc.
środków, przez media komercyjne, które występowałyby o licencje w konkursach. Myślę,
że jest to zapis taki, który rzeczywiście stwarzałby pewną możliwość, czy też byłby
jakąś motywacją dla mediów komercyjnych, by rzeczywiście tworzyły to dzieło, w
którym również się również te media komercyjne poruszają - myślę o filmach
dokumentalnych, publicystyce - podkreślił Wenderlich.
Wysychające źródełko abonamentuW tym tygodniu prezydent podpisał nowelizację ustawy abonamentowej, która poszerza grupę zwolnionych z płacenia na
radio i telewizję. Uchwalona w 2008 r. z inicjatywy PO nowelizacja stanowi, że
oprócz dotychczas zwolnionych z opłacania abonamentu RTV (m.in. osób, które
ukończyły 75 lat, inwalidzi I grupy) na media publiczne nie będą musieli płacić
m.in. emeryci, którzy ukończyli 60 lat, a ich emerytura nie przekracza 50 proc.
przeciętnego wynagrodzenia, trwale niezdolni do pracy renciści, bezrobotni,
uprawnieni do świadczeń socjalnych i przedemerytalnych.
PAP, arb