Troska o wygląd zewnętrzny jest jednym z elementów kampanii przedwyborczej wielu polityków. Hanna Gronkiewicz-Waltz, prócz szlifowania wyborczych programów i manifestów, postanowiła rozpocząć dietę. - Pilnuję się, żeby nie objadać się słodyczami - przyznaje. Jak dodaje, musi szczególnie uważać na linię, ponieważ ma pracę o charakterze siedzącym.
REKLAMA
Gronkiewicz-Waltz przyznaje, że dieta to jednak nie wszystko. - Byłam ostatnio u fryzjera - wyznaje. Nowa fryzura, szczupła sylwetka to nowe chwyty wyborcze. Czy jednak zostaną docenione przy urnach?
AG, "Fakt"