Chciała mieć córkę. Miała już nawet dla niej imię: Magdalena. Do ostatniej chwili była przekonana, że tak będzie, bo obiecywał jej to lekarz. Gdy akuszerka (zresztą matka Tadeusza Gajcego) stwierdziła, że ciąża najprawdopodobniej
jest bliźniacza, początkowo nie informowała o tym Jadwigi Kaczyńskiej, żeby nie dodawać jej porodowego stresu. – Nie byłam zawiedziona, że Bóg dał mi dwóch chłopców. Żadna matka nie byłaby takim prezentem zawiedziona – powiedziała w jednym z wywiadów Jadwiga Kaczyńska.
REKLAMA
W 2006 r. Jadwiga Kaczyńska opowiadała: – Jestem już starszą osobą, dużo choruję. Niedawno doszłam do wniosku, że choć w życiu swoje przeszłam, w sumie jestem dość twardą kobietą. Pewnie wtedy nie wiedziała, że jeszcze wiele przed nią.
Czytaj więcej w poniedziałkowym
wydaniu tygodnika "Wprost".