Mińska milicja aresztowała kilkanaście osób, które brały udział w
akcji. Jak komentuje jeden z uczestników, stróże prawa złapali przybyłych
podstępem. - To była kreatywna akcja naszej
milicji. Milicjanci podjechali autobusem i powiedzieli, że akcja odbywa się w
innym miejscu i że z przyjemnością podwiozą uczestników. Ludzie wsiedli i
znaleźli się na posterunku milicji.
REKLAMA
Mimo
problemów większość uczestników dotarła na pole bitwy, gdzie starli się ze sobą w walce na poduszki, tak jak rok
wcześniej, kiedy także walczyli bez pozwolenia władz miasta.
Biełsat,
AP