Dziki Wschód. Polacy powinni się bać?

Dziki Wschód. Polacy powinni się bać?

Dodano:   /  Zmieniono: 
Prezydenckie wybory w Rosji przypominały manewry wojskowe. Na ulicach w całym kraju można było zaobserwować grupy służb mundurowych, które miał pilnować porządku. Porządku jednak nie upilnowały. Podrabianie kart, wykradanie głosów (a nawet całych urn wyborczych), tradycyjna już w Rosji karuzela, strzelaniny i postrzały – tak wyglądały wybory na Dzikim Wschodzie.
Podczas gdy obserwatorzy zagraniczni załamywali ręce, Putin zacierał swoje. Ani przez chwilę nikt nie miał wątpliwości, że przywódca wróci na Kreml.  Po ogłoszeniu wstępnych wyników oświadczył, że władzy nie odda. Krzyczał, że nikt nie będzie niczego narzucał dumnej Rosji. Polska powinna się bać?

Dmitrij Babicz z pisma "Russia Profile" twierdzi, że nie, ale tylko pod warunkiem, że polscy politycy nie będą próbowali ingerować w interesy Kremla. Ekspert wskazuje, że złe stosunki między Polską a Białorusią nie powinny mieć wpływu na polsko-rosyjskie relacje, ale już spory gospodarcze między Rosją i UE nie poprawią sytuacji.

Czytaj więcej na Wprost.pl

Putin wraca na Kreml. Polska ma powody do obaw?
Putin miażdży konkurentów. Zostanie prezydentem
Sztab Putina: sfałszowane głosy możecie unieważnić
Rosja: 3 policjanci zabici przy lokalu wyborczym
Konkurent Putina: wybory nieuczciwe, niesprawiedliwe, niegodne