Nagły zwrot w Sejmie. Czarzasty przekazał pilny komunikat

Nagły zwrot w Sejmie. Czarzasty przekazał pilny komunikat

Włodzimierz Czarzasty
Włodzimierz Czarzasty Źródło: PAP / Marcin Obara
Sejm miał podjąć próbę wyboru nowego szefa IPN. W sprawie nastąpił jednak niespodziewany zwrot, o którym poinformował Włodzimierz Czarzasty.

W piątkowy poranek 15 maja Sejm miał głosować nad wyborem nowego prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. Ostatecznie jednak punkt został wycofany z harmonogramu obrad. O decyzji osobiście poinformował Włodzimierz Czarzasty. Została ona podjęta po zasięgnięciu opinii Konwentu Seniorów

Sejm. Głosowanie ws. szefa IPN odwołane

Do takiego obrotu spraw doszło z uwagi na pojawiające się w kuluarach doniesienia o niewystarczającym poparciu dla kandydata na szefa IPN. Kolegium IPN po przeprowadzeniu konkursu zarekomendowało na to stanowisko wiceprezesa Instytutu dr Mateusza Szpytmę.

Historyk był m.in. współtwórcą i dyrektorem otwartego w 2016 r. Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej. Sprawował także funkcję członka Rady Programowej Żydowskiego Instytutu Historycznego i Rady Muzeum przy Muzeum Historii Żydów Polskich Polin w Warszawie. Od 2016 roku pełnił rolę wiceprezesa IPN.

Burza wokół kandydata na szefa IPN

Mimo rekomendacji od kolegium IPN, do posłów został skierowany list przeciwko nominacji dla dr Mateusza Szpytmy. Podpisało się pod nim blisko 170 osób, w tym Antoni Dudek, Paweł Machcewicz oraz Stanisław Obirek.

W piśmie podkreślono m.in., że „za czasów zasiadania Szpytmy w ścisłym kierownictwie IPN ważne stanowisko w Instytucie zajmowała osoba kojarzona z Obozem Narodowo-Radykalnym”. Zdaniem autorów apelu, „kandydat na stanowisko szefa IPN ponosi też współodpowiedzialność za prowadzoną w IPN systematyczną czystkę kadrową”.

W koalicji rządzącej nie było jednomyślności odnośnie wyboru nowego szefa IPN. Patryk Jaskulski z Koalicji Obywatelskiej podkreślał, że dr Mateusz Szpytma jest kontynuatorem polityki Karola Nawrockiego, upolityczniania IPN. Historyk mógł natomiast liczyć na poparcie PSL. Urszula Pasławska deklarowała, że daje on ękojmię właściwie prowadzonej polityki historycznej.

Czytaj też:
Wielki plan PiS miał porwać Polaków. Dziś nawet posłowie się gubią
Czytaj też:
Karol Nawrocki zaskoczył wszystkich. Batyr wraca w nowej odsłonie

Opracowała:
Źródło: WPROST.pl