Jedna czwarta terenowych struktur SLD opowiedziała się za wiosennym terminem wyborów parlamentarnych,
natomiast 3/4 za tym by wybory odbyły się w konstytucyjnym jesiennym terminie - poinformował wcześniej sekretarz generalny partii Marek Dyduch.
Podczas posiedzenia Rady Krajowej SLD
przedstawił on wyniki ankiety przeprowadzonej wśród działaczy SLD
w powiatach i województwach.
Sojusz nie zamierza pomagać prawicy w szybszym dojściu do władzy i "realizacji szaleńczych pomysłów" -
przekonywał szef SLD Józef Oleksy podczas posiedzenia.
"Prawica polska idzie w kierunku doktryny rozliczania jako
lekarstwa dla Polski. Nie może być na to zgody lewicy" -powiedział
Oleksy.
Szef SLD wezwał także do obrony wartości III RP. "Dziś musimy
zawołać: zagrożone mogą być podstawowe wartości, na których oparła
się III RP" - powiedział. Według niego, z prawej strony "mamy
zapowiedzi dekomunizacji, lustracji, delegalizacji SLD, mamy
koncepcję demontażu państwa".
Jak podkreślił Oleksy, partia lewicowa - każda w Polsce - jest
propaństwowa. "Nigdy jako całość nie zrezygnowaliśmy z logiki
interesu propaństwowego" - zaznaczył. Jego zdaniem, na prawicy
pojawiają się pomysły "psucia państwa".
Oleksy zaznaczył, że rządy SLD wprowadziły Polskę do Unii
Europejskiej i nie mają się też czego wstydzić, jeśli chodzi o
koniunkturę gospodarczą.
"Chcę, abyśmy powiedzieli wprost. Nie ma miejsca na afery w SLD" -
podkreślił Oleksy. Według niego, mimo że 80 tys. członków SLD to
ludzie uczciwi, socjotechnicznie partia została wyetykietowana
jako aferalna. "SLD startuje do wszystkich kampanii w świadomości
koniecznego rygoryzmu moralno-prawnego" - zapewnił szef
Sojuszu.
ss, pap