Kamiński nie złamał prawa w trakcie operacji przeciw Kwaśniewskim. Prokuratura oceniła sprawę w jeden dzień

Kamiński nie złamał prawa w trakcie operacji przeciw Kwaśniewskim. Prokuratura oceniła sprawę w jeden dzień

Dodano:   /  Zmieniono: 18
Mariusz Kamiński
Mariusz Kamiński / Źródło: Newspix.pl / fot. KONRAD KOCZYWAS / FOTONEWS
Jak podaje "Gazeta Wyborcza", Prokuratura Rejonowa Warszawa-Praga podjęła decyzję o umorzeniu śledztwa w sprawie byłego szeaf CBA Mariusza Kamińskiego, który miał złamać prawo w trakcie prowadzenia operacji "Krystyna" wymierzonej w Aleksandra i Jolantę Kwaśniewskich.

Kwaśniewscy byli rozpracowywani przez CBA przez 2 lata. Operacja „Krystyna” zakończyła się w 2009 r. niepowodzeniem, gdy CBA kupiło w ramach „zakupu kontrolowanego” willę w Kazimierzu Dolnym. Zdaniem Agencji miała ona należeć do Kwaśniewskich, jednakże ostatecznie nie usłyszeli oni zarzutów, ponieważ śledztwo umorzono z braku dowodów. Mariusz Kamiński został odwołany, a jego następca Paweł Wojtunik po zapoznaniu się z materiałami dotyczącymi operacji, zawiadomił prokuraturę o złamaniu prawa przez swojego poprzednika. Dwa zarzuty wobec Kamińskiego dotyczyły nadużycia prawa i „wykorzystania pełnionego stanowiska”. Zdaniem prokuratury były szef CBA zlecił funkcjonariuszom inwigilację pary prezydenckiej, pomimo „braku prawnych i faktycznych podstaw”.  Miał on m.in. 20 razy wyłudzać od sądu zgodę na podsłuch w sprawie Kwaśniewskich.

"Kamińskiemu nie grozi żadna odpowiedzialność w związku z przeprowadzeniem operacji >>Krystyna<<"

Jak podaje "Gazeta Wyborcza", zgodnie z wyrokiem prokuratury, Mariusz Kamiński nie złamał prawa w trakcie prowadzenia operacji 'Krystyna".  Śledztwo zostało ponownie wszczęte 29 sierpnia. Tego samego dnia prokurator Mariusz Matys z Prokuratury Rejonowej Warszawa Praga postanowił je umorzyć. Powodem tej decyzji było stwierdzenie, że „Kamiński nie złamał żadnych przepisów”.  Nie jest to pierwsze umorzenie śledztwa w tej sprawie. W 2014 w związku z decyzją Sejmu o nieuchyleniu immunitetu szefowi CBA, postępowanie musiało zostać zakończone z powodu braku możliwości postawienia zarzutów.

Prokurator Zielińska mówiła wówczas o możliwości nadużycia prawa oraz wykorzystania pełnionego stanowiska przez szefa CBA, który „mimo braku prawnych i faktycznych podstaw” zlecał agentom inwigilację otoczenia byłej pary prezydenckiej. Ponadto, Kamiński miał rozpocząć operację, chociaż nie miał "wiarygodnych informacji o przestępstwie".  Decyzja prokuratora Mariusza Matysa oznacza, że Mariuszowi Kamińskiemu nie grozi żadna odpowiedzialność w związku z przeprowadzeniem operacji "Krystyna". Jolanta Kwaśniewska i jej mąż nadal mają status pokrzywdzonych w operacji CBA.

Czytaj także

 18
  • gosciu IP
    Prawdziwy kryminał się nam z tego robi :)
    Prokurator zerknął w stronę swojego szefa i spotkał się z wymownym spojrzeniem, które zdawało się mówić: "A tylko spróbuj".
    Zresztą był świadom, że i tak Andrzej D. popełniając akt recydywy, podpisał by uniewinnienie jeszcze zanim sprawę skierowano by do sądu.
    Sprawie ukręcono łeb jeszcze zanim ktokolwiek się nią zajął.
    • Abstantia IP
      Jacek Kaczmarski śpiewał..
      Twarze jak z katalogu zboczeń..
      • żenada IP
        Każdy prędzej czy później odpowie za swoje czyny. Bóg nierychliwy ale sprawiedliwy.
        • :::::::::: IP
          A kto kwacha rozliczy z kasy za tajne wiezienie ,tez ma status poszkodowany ?
          • pislamska mafia IP
            Następny pislamski prokurator NA TELEFON ?