Zdarzyło się jutro

Zdarzyło się jutro

Doda, Duda i d…, czyli wydarzenia z… tygodnia.

MARIUSZ CIEŚLIK I ROBERT GÓRSKI, KABARET MORALNEGO NIEPOKOJU

ACH, CÓŻ TO BYŁ ZA WIECZÓR! Najstarszy polski tabloid „Super Express” ma już ćwierć wieku. Wyszedł z tego niezły bałagan, jako że z tej okazji Doda pokazała Dudzie d...ę. Po czym zauważyła słusznie, że Duda i Doda różnią się tylko jedną literą.

TORT, KTÓRY DODA WRĘCZYŁA PREZYDENTOWI, ponoć był bardzo smaczny. Ale niestety wszystko przesłonił jej odsłonięty tyłek. Niesłusznie. Przecież na scenie pojawił się artysta dwudziestopięciolecia – Zenon Martyniuk, a na widowni byli ci, co trzeba. Brakowało tylko mamy Madzi, która na okładce „Superaka” półnaga dosiadała konia. Na taką imprezę nie musiałaby się nawet ubierać. 

ZASTANAWIAMY SIĘ TYLKO, co czeka po tej imprezie BOR-owców prezydenta? Sądząc po minie zainteresowanego, obstawiamy nagrody. 

TRZEBA TEŻ PRZYZNAĆ, że piłkarze Legii idealnie wyczuli atmosferę ogólnego bałaganu i przenieśli go na boisko. W roli prezydenta Dudy wystąpił bramkarz Cierzniak, który wpuścił osiem bramek. 

 JAK WIADOMO, na stuprocentową sytuację w meczu mówi się „setka”. No więc powiedzmy sobie jasno. 12 setek w 1,5 godziny? Toż to by obaliło nawet mistrza Aleksandra Kwaśniewskiego.

 À PROPOS PIŁKI NOŻNEJ, to w ostatnich dniach miało miejsce inne doniosłe wydarzenie. Oto ulubieniec Polaków, trener reprezentacji narodowej, arbiter elegancji i ogólnie człowiek sukcesu doznał na treningu kontuzji. Wydawało nam się, że kontuzje generalnie dotyczą piłkarzy, a tu niespodzianka. Musiała na tym treningu być niezła Nawałka.

A, NO I CAŁKIEM BYŚMY ZAPOMNIELI o ustawie dezubekizacyjnej (to już chyba druga w historii), dzięki której dawni esbecy stracą przywileje emerytalne. Cieszy nas to niezmiernie, i to nie tylko ze względu na sprawiedliwość społeczną, ale też z powodów rozrywkowych. Wyobraźcie sobie, że Kiszczakowa zamiast siedmiu tysięcy dostanie po mężu niecałe dwa. Już nie możemy się doczekać, co wykopie w ogródku albo wyciągnie dzięciołowi z dziupli. 

PRZYPOMINAŁ TEŻ O SOBIE DAWNO NIEWIDZIANY ADAM MICHNIK. Na swoje nieszczęście. Jego spotkania, podczas których skarżył się, że PiS próbuje wziąć „Gazetę Wyborczą” głodem, zabierając prenumeraty i ogłoszenia, stały się tematem licznych dowcipów. Nas to jednak nie rozbawiło. Rozumiemy dramat człowieka, który nie dostaje od państwa żadnych dotacji. My też tak mamy. Planujemy nawet cykl płatnych spotkań na ten temat.

A POZA TYM RZĄDY PIS SĄ JAK „Przeminę ło z wiatrem”. Kobiety płaczą rzewnie. Kiedyś posłanka Sawicka, teraz prezydent Zdanowska.

Swoją drogą Legii udało się pobić rekord Ligi Mistrzów. Pierwszy raz w historii rozgrywek w jednym meczu padło aż 12 bramek

Okładka tygodnika WPROST: 48/2016
Więcej możesz przeczytać w 48/2016 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Czytaj także