Macron zrównał Putina z Kaczyńskim. „Jeśli podtrzyma te słowa, polski rząd będzie reagował bardzo ostro”

Macron zrównał Putina z Kaczyńskim. „Jeśli podtrzyma te słowa, polski rząd będzie reagował bardzo ostro”

Emmanuel Macron
Emmanuel Macron / Źródło: Newspix.pl / Eliot Blondet / ABACA
Szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Henryk Kowalczyk w radiowej „Jedynce” mówił o ewentualnych konsekwencjach wyciągniętych przez polski rząd wobec Emmanuela Macrona. Kandydat na prezydenta Francji uznał Jarosława Kaczyńskiego za "przyjaciela i sojusznika Marine Le Pen, stawiając go w jednym szeregu z premierem Węgier Viktorem Orbanem i prezydentem Rosji Władimirem Putinem.

– To są po pierwsze słowa obraźliwe, to tylko można tłumaczyć wielkimi emocjami w walce wyborczej, żaden rozsądny polityk nie powinien tak mówić. Poczekajmy, aż zostanie ewentualnie prezydentem i wtedy - jeśli te słowa podtrzyma - to polski rząd będzie wtedy reagował bardzo ostro – mówił w programie I Polskiego Radia Henryk Kowalczyk. 

Dodał, że „niedopuszczalne jest porównywanie Polski do reżimu Putina, czy Orbana”. – Rozumiem, że kandydat na prezydenta bardzo się zdenerwował, bo w jego rodzinnej miejscowości fabryka zamierza zlikwidować swoją działalność i przenieść do Polski, natomiast chyba zapomniał, że jest swobodny przepływ kapitału, osób w Unii Europejskiej – stwierdził Kowalczyk. – Myślę, że jeśli będzie prezydentem, przyjdzie czas na refleksję – zaznaczył. 

Podczas wiecu wyborczego zorganizowanego w Paryżu Emmanuel Macron stwierdził, że głosowanie 7 maja (tego dnia we Francji odbędzie się druga tura wyborów prezydenckich, w których zmierzy się z Marine Le Pen – red.) nie będzie stanowiło jedynie opowiedzenie się po stronie któregoś z programów politycznych. W jego ocenie będzie to walka o republikę i otwartą, liberalną demokrację. – Kim są przyjaciele i sojusznicy pani Le Pen? Znacie ich. To reżimy panów Orbana, Kaczyńskiego i Putina. To nie są reżimy otwartej demokraci. To reżimy, które codziennie łamią wolności oraz nasze zasady – stwierdził.

Nie pierwsza krytyka Polski

W wywiadzie dla regionalnej gazety „Voix du Nord”, kandydat na prezydenta Francji Emmanuel Macron stwierdził, że będzie domagał się nałożenia sankcji na Polskę za „brak szacunku dla wartości Unii Europejskiej”. – W ciągu trzech miesięcy po moim wyborze, zapadną pewne decyzje w sprawie Polski. Mówię to z pełną odpowiedzialnością. Nie możemy tolerować tego, że jakiś kraj, będący w Unii Europejskiej, rozgrywa różnice kosztów pracy i narusza wszystkie zasady UE, nie ma szacunku dla wartości Unii Europejskiej – mówił Macron w wywiadzie dla „Voix du Nord”.

Macron wyraził też nadzieję, że sprawa Polski będzie rozważana „jako całość”. – Chcę, by sankcje zostały wprowadzone w kwestiach dotyczących praw i wartości Unii Europejskiej – podkreślił kandydat na prezydenta Francji. Macron zaznaczył również, że nie chce takiej Europy, w której niektóre państwa zachowują się jak Polska czy Węgry. Jak doprecyzował, dotyczy to kwestii uchodźców czy wartości europejskich, fundamentalnych.

Czytaj także:
Kandydat na prezydenta Francji chce sankcji wobec Polski. „Za naruszanie wszystkich zasad UE”

Wyniki pierwszej tury

Oficjalne wyniki pierwszej tury wyborów prezydenckich ogłoszone przez francuskie Ministerstwo Spraw potwierdziły wyniki sondaży exit polls. W drugiej turze wyborów prezydenckich znaleźli się: Marine Le Pen oraz Emmanuel Macron.

Macron zdobył w pierwszej turze 24,01 procent głosów, a Le Pen 21,30 procent. Francois Fillon uzyskał poparcie na poziomie 20,01 procent, a przedstawiciel skrajnej lewicy Jean-Luc Melenchon zdobył 19,58 procent głosów. Benoit Hamon zdobył 6,36 proc., a Nicolas Dupont-Aignan 4,70 proc. głosów. Stawkę pierwszej tury wyborów prezydenckich zamknęli: Jean Lassale (1,21 proc.), Philippe Poutou (1,09 proc.), Francois Asselineau (0,92 proc.), Nathalie Arthaud (0,64 proc.) i Jacques Cheminade (0,18 proc.). 
Do głosowania w wyborach uprawnionych było około 47 milionów Francuzów, a frekwencja wyniosła ponad 80 proc.

O tym, jakie warunki muszą zostać spełnione, by zwycięstwo odniosła Marine Le Pen można przeczytać na łamach 16/2017 wydania tygodnika "Wprost".

Czytaj także:
Zwycięstwo Le Pen w drugiej turze jest możliwe. Socjofizyk tłumaczy, jakie warunki muszą zostać spełnione

Czytaj także

 109
  • lulas IP
    taa, a jak samica wygra, to karakale mamy za pół ceny, jak w banku
    • Kaczor IP
      polski rząd to może mu na skoczyć
      • antybiotyk IP
        Chwalą Polaków i się zesrali że jak ta miła pani we Francji zostanie prezydentem to Niemcy zostaną same z bandą imigrantów...
        • Kaczor to dyktator IP
          Polski rząd bardzo ostro puści bąka i to wszystko co ta mafia może zrobić Francji...
          • Kupakamienidudy IP
            Ktoś musi powiedzieć prawde, Merkel sie boi chociaż piszczury i tak ją uważają za gorszą od Hitlera, dlatego tak trzymać Macron

            Czytaj także