Konstytucja dla Nauki. Jak resort Jarosława Gowina chce zreformować szkolnictwo wyższe?

Konstytucja dla Nauki. Jak resort Jarosława Gowina chce zreformować szkolnictwo wyższe?

Znacznie zmniejszy się liczba dyscyplin naukowych, których – jak mówił Jarosław Gowin – mamy dziś rekordowo dużo w skali świata – 108. – W projekcie rozporządzenia, który w lutym przedstawimy będzie ich prawdopodobnie 46 – zaznaczył minister.

Jako jedyną zmianę, którą wprowadzono w toku konsultacji dotyczącą doktorantów wskazał wprowadzenie urlopów rodzicielskich – macierzyńskich i ojcowskich na zasadach identycznych, jak u osób zatrudnionych w oparciu o umowę o pracę. – Ustawa zawiera też szereg rozwiązań korzystnych z punktu widzenia młodych matek – naukowców – zapewnił.

Zrównanie wieku emerytalnego

Za istotną nowość w projekcie ustawy Gowin uznał zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn w przypadku naukowców. "Niezależnie od płci będzie to wiek 65 lat. T był postulat bardzo powszechnie wysuwany zwłaszcza przez panie profesor i uznaliśmy, że jest to w pełni zasadne" – powiedział. Według niego zapis ten uzgodniony już jest politycznie w ramach obozu rządowego. – Więc nie będzie budzić żadnych, mam nadzieję, kontrowersji – dodał.

Powrócą egzaminy na studia?

W myśl zapisów projektu ustawy uczelnie będą też mogły w szerszym niż do tej pory zakresie korzystać z możliwości wprowadzenia egzaminów na studia. – To jest jeden z elementów troski o jakość kształcenia – przekonywał wicepremier.

Podczas briefingu po prezentacji projektu ustawy Gowin przypomniał, że już obecnie uczelni mają możliwość wprowadzenia egzaminów wstępnych. Jednak każdorazowo wymagana jest w tej kwestii zgoda Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. – Uważam, że zasada autonomii uczelni powinna nas skłonić do tego, żeby w ramach tej autonomii uczelnie same decydowały, czy chcą wprowadzać egzaminy wstępne czy nie – zadeklarował w czasie briefingu Gowin.

Zapytany, o to, czy należy liczyć się z masowym wprowadzaniem przez uczelnie egzaminów na studia, uspokajał: „Na pewno nie będzie tak, że uczelnie masowo rzucą się na to rozwiązanie”. Jego zdaniem będzie to dotyczyło jednostkowych przypadków. Zapowiedział przy tym, że resort nauki będzie kontrolować kwestie oceny kandydatów przyjmowanych na studia. – Niezależnie od wyników egzaminów wstępnych, co najmniej 50 proc. ogólnej oceny to powinny być wyniki maturalne – mówił szef resortu nauki.

Studia niestacjonarne nie będą dłuższe

Po konsultacjach resort nauki wycofał się z zapisu wydłużającego studia niestacjonarne. Resort wycofał się też z zapisu, który umożliwiał zamykania kierunki studiów z powodu „braku potrzeb społeczno-gospodarczych”. – Modyfikacją wychodzącą naprzeciw obawom zwłaszcza uczelni mniejszych czy średnich jest pewne poluzowanie rygorów w okresie przejściowym – mówił w czasie prezentacji założeń projektu ustawy Gowin. Przypomniał, że resort w poprzedniej wersji projektu przewidywał, że wydziały, które uzyskają kat C. utracą automatycznie 1 października uprawnienia do nadawania habilitacji i doktoratu.

– Zrobiliśmy symulację, wsłuchaliśmy się w głosy uczelni, których to dotyczy i uznaliśmy, że w tym okresie przejściowym wydziały z kategorią C utracą uprawnienia do nadawania habilitacji (ale nie doktoratów – przyp. PAP) – powiedział Gowin.

W projekcie ustawy pozostanie zapis o dwóch ścieżkach kariery – dydaktycznej i naukowej. Gowin podkreślił w czasie briefingu, że nowa ustawa dowartościowuje wybitnych dydaktyków. Dzięki nowym przepisom ma być uruchomiana osobna – dydaktyczna – ścieżka kariery akademickiej. Wicepremier zapowiedział podczas prezentacji projektu, że zniesiony będzie też obowiązek habilitacji.