„Solidarność” chce 31-godzinnego zakazu handlu. Co na to ministerstwo?

„Solidarność” chce 31-godzinnego zakazu handlu. Co na to ministerstwo?

Stanisław Szwed
Stanisław Szwed Źródło: Newspix.pl / Jakub Gruca
Jednym z ostatnich postulatów NSZZ „Solidarność” jest wydłużenie zakazu handlu z 24 do 31 godzin. Wiceminister rodziny pracy i polityki społecznej ocenił ten pomysł. – Z naszej strony rekomendacji co do wydłużenia godzin zakazu handlu nie będzie – ocenił Stanisław Szwed.

W rozmownie z portalem next.gazeta.pl Stanisław Szwed odniósł się do postulatu NSZZ „Solidarność”. Przypomnijmy, związkowcy chcą, by sklepy były zamknięte w sobotę od 22 do godziny 5 w poniedziałek. – To jest propozycja strony związkowej i jeżeli posłowie ją przyjmą to zgłoszą w swojej propozycji. Z naszej strony rekomendacji co do wydłużenia godzin nie będzie – stwierdził wiceminister. – Uważamy, że doba ma 24 godziny i robienie wyłomu w przypadku handlu nie byłoby dobrym rozwiązaniem – dodał. Ocenił także, że w tej kwestii związkowcy powinni zasiąść do rozmów z pracownikami i wypracować rozwiązania w regulaminach.

Co z Żabkami?

Szwed stwierdził, „przetrzymywanie pracowników w sytuacji, gdy nie ma takiej potrzeby nie ma sensu”. – Jednak to musi być racjonalne działanie obu stron. Jeśli jest taka potrzeba, żeby przygotować sklep, tak aby mógł przyjąć klientów na przykład w poniedziałek o 5 rano to rozumiem, że mogą przyjść do pracy 2-3 osoby, które to zrobią. Nie ma potrzeby, żeby przychodziła cała zmiana – powiedział wiceminister.

Polityk odniósł się także do postulatów, by w niedzielę zamknięte były sklepy sieci Żabka. Stwierdził, że ta sieć nie jest placówką pocztową. – Jej główną działalnością nie jest obsługa pocztowa, czy kurierska i w tym zakresie ten przepis o zakazie handlu działa. Oczywiście Żabka wykorzystując różne kruczki prawne próbuje to omijać, dlatego to doprecyzujemy – powiedział Szwed. – Jeżeli byłaby to przeważająca działalność, czyli jeżeli głównym działaniem jest usługa pocztowa, to placówka może być czynna w niedzielę. Nie ma takiej możliwości, żeby mieć jedną, czy dwie przesyłki kurierskie i na tej podstawie twierdzić, że jest się placówką pocztową – podsumował.

Postulaty związkowców

W liście NSZZ „Solidarność” do  podkreślono, że wielu przedsiębiorców „uporczywie powierza pracę przed godziną 24:00 w dniu poprzedzającym niedzielę lub święto”. Zdaniem związkowców, żeby zmienić tę sytuację konieczne jest rozpisanie nowych godzin, w których obowiązywałby zakaz handlu. NSZZ „Solidarność” apeluje, by sklepy były zamknięte już w sobotę od godziny 22 do poniedziałku, do godz. 5:00. Oznacza to, że zakaz miałby zostać wydłużony z 24 do 31 godzin.

Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji nie zgodziła się z tymi argumentami. Renata Juszkiewicz w rozmowie z next.gazeta.pl stwierdziła, że postulaty „Solidarności” są dyskryminujące i na końcu uderzą w klientów sklepów. Według „Solidarności” z kolei praca do północy nie ma żadnego uzasadnienia ekonomicznego. NSZZ „Solidarność” w liście do minister rodziny apeluje także o zwołanie pilnego spotkania z ministerstwem i przedstawicielami sieci handlowych.

Związkowcy napisali do Rafalskiej również dlatego, że ich zdaniem istnieje „pilna potrzeba sprecyzowania przepisów”. Chodzi o to, by „sieci handlowe nie mogły łamać idei ustawy” poprzez przekształcanie się w placówki pocztowe.

Czytaj też:
W tym markecie zrobisz zakupy nawet w niedziele bez handlu. Sklep działa bez obsługi