Kmiecik obciążyła też innych ludzi SLD

Kmiecik obciążyła też innych ludzi SLD

Dodano:   /  Zmieniono: 
Barbara Kmiecik - która według Ziobry wydała Blidę - w swych zeznaniach obciąża także innych polityków lewicy - pisze "Dziennik".

"Bywali u mnie Jerzy Szmajdziński, Jerzy Urban, Stanisław Ciosek, Andrzej Szarawarski" - mówiła prokuratorom. Powoływała się też na Jacka Piechotę, a Wacława Martyniuka w protokołach wprost nazywała swoim przyjacielem.

O związkach Kmiecik z politykami SLD powiedział prokuraturze także były poseł tej partii Ryszard Zając. "Opowiedziałem m.in. o kontaktach B.K. z liderami SLD, o zorganizowanym przeze mnie odpłatnym spotkaniu w trakcie kampanii prezydenckiej w Czerwonej Oberży z Aleksandrem Kwaśniewskim, o finansowaniu przez B.K. kampanii prezydenckiej A.K." - napisał w e-mailu do "Dziennika" Ryszard Zając.

Z informacji "Dziennika" wynika jednak, że prokuratura nie dysponuje dowodami, które pozwoliłyby postawić zarzuty innym politykom SLD.

Barbara Blida miała mieć postawiony zarzut pośrednictwa przy wręczaniu 80 tysięcy zł byłemu szefowi spółki węglowej. Nie było decyzji o jej aresztowaniu. Z informacji "Dziennika" wynika, że między prokuratorami istniał nawet spór, czy są podstawy, by stawiać jej zarzuty.

Mafia węglowa od początku lat 90. zarabiała na handlu długami kopalń, pośrednictwie w obrocie węglem, państwowych, a teraz także unijnych dotacjach. Straty Skarbu Państwa liczone są w miliardach złotych. Nad różnymi wątkami afery węglowej pracują jednocześnie policja, ABW i od niedawna CBA. Sprawa, do której miała zostać zatrzymana Barbara Blida, to tzw. wątek korupcyjny dużego śledztwa węglowego prowadzony od ponad roku przez katowicką prokuraturę i ABW.

Łącznie z Barbarą Blidą miało wczoraj zostać zatrzymanych sześć innych osób, w tym byli prezesi i wiceprezesi Nadwiślańskiej Spółki Węglowej i Rudzkiej Spółki Węglowej. O szóstej rano, podobnie jak do byłej posłanki SLD, wkroczyła do ich domów ABW.

"Prokuratura postawiła im zarzuty przyjęcia łapówek (od 100 do 500 tys. zł) od Barbary Kmiecik zwanej śląską Alexis" - powiedziała "Dziennikowi" osoba znająca ustalenia śledztwa. Prezesi w zamian za pieniądze mieli jej ułatwiać kupno węgla od kopalń oraz umarzać karne odsetki od nieterminowych płatności za kupowany węgiel.

pap, ss