Parlamentarzyści, czyli milionerzy z kredytami

Parlamentarzyści, czyli milionerzy z kredytami

Szef bankowej komisji śledczej ma niespłacony kredyt studencki. Poseł SLD musi zwrócić 10 tys. sejmowej kasie zapomogowej. Swoje oświadczenie musi poprawić skarbnik PO - pisze "Rzeczpospolita".

Kancelaria Sejmu zaczęła publikować na stronach internetowych oświadczenia majątkowe posłów za 2006 rok. Do piątkowego zamknięcia "Rz" doszła do litery K i premiera Jarosława Kaczyńskiego. W 2006 r. zarobił on ponad 150 tys. zł. Zaoszczędził ok. 70 tys. zł. Poza tym majątek lidera PiS to szósta część 165- metrowego domu. Na oświadczenia pozostałych liderów trzeba jeszcze poczekać. Ale już można się przekonać o tym, że w Polsce możliwa jest kariera od pucybuta do milionera, zerkając na spis majątku Jana Bestrego, byłego posła Samoobrony (obecnie bezpartyjny).

Bestry, były nauczyciel, który jak ujawnił "Super Express", w latach 80. stracił pracę z powodu molestowania, ma na koncie ponad milion złotych, mieszkanie warte 1,9 mln zł, udziały w kilku spółkach i gospodarstwo rolne o powierzchni 539 ha. W2005 r. Bestry podał, że na roli zarobił 1,3 mln zł. W tym roku jeszcze nic, bo dopiero zbliżają się zbiory.

Na pustkę na koncie nie może również narzekać skarbnik PO Mirosław Drzewiecki. Do grudnia 2006 r. udało mu się zaoszczędzić 693 tys. zł, 93 tys. euro i 94 tys. dolarów. Drzewiecki jest też współwłaścicielem dwóch działek. Wartość jednej z nich, na której stoi hala fabryczna, spadła jednak w porównaniu z 2005 rokiem o... 900 tys. złotych.

- Chyba brakuje jednego zera. Będę musiał spojrzeć - dziwi się polityk w rozmowie z "Rz". - To ta sama nieruchomość, jej wartość mogła jedynie wzrosnąć - dodaje.

Oszczędności marszałka Sejmu Ludwika Dorna stopniały ze 110 tys. zł w 2005 do 3 tys. zł w 2006 roku. Musi również spłacić 120 tys. franków szwajcarskich. Ale marszałek może się pochwalić200- metrowym domem wartym 450 tys. zł i prawie 70-metrowym mieszkaniem, którego wartość szacowana jest na 550 tys. zł. Dodatkowo na konto wpłynęło mu ok. 190 tys. zł, które zarobił jako wicepremier, i 29 tys. zł diet poselskich.

Czytaj także

 0