Rodzic grzmi po sytuacji w szkolnej toalecie. „Nie ma na to naszej zgody, to urąga godności dzieci”

Rodzic grzmi po sytuacji w szkolnej toalecie. „Nie ma na to naszej zgody, to urąga godności dzieci”

W szkole w Zgierzu nie było drzwi w łazienkach, ale zamontowano kamery
W szkole w Zgierzu nie było drzwi w łazienkach, ale zamontowano kamery Źródło: Facebook / Przemysław Jagielski
W łazience w jednej ze szkół w Zgierzu brakowało drzwi do kabin toalet. Do tego zamontowano kamery w pomieszczeniu. Szkoła została zobowiązana do zmian po nagłośnieniu historii.

Do radnego w Zgierzu zgłosił się rodzic, który zwrócił uwagę na problem dotyczący braku drzwi w toaletach dla dzieci w klasach I – III. Miały one zostać zdemontowane około cztery lata temu i pomimo próśb nie zostały założone ponownie. Matka podkreśliła, że „dzieci nie mogą swobodnie bez wstydu korzystać z łazienek”. „Nie stać nas na drzwi w szkolnych toaletach a na kamery już tak. WTF?” – skomentował Przemysław Jagielski.

„To jest jawne łamanie prawa oświatowego, nie mówiąc już o konstytucyjnym prawie człowieka do godności” – grzmiał radny. Jagielski zapewnił, że „na pewno w najbliższym czasie poprosi o pełną informację, ilu szkół ten problem dotyczy, dlaczego jest tolerowany, no i ile podatników kosztowało zamontowanie tych monitoringów”. Sprawę podjęło również Radio Łódź. Sytuacja z drzwiami dotyczyła dwóch z trzech kabin w męskiej łazience.

Zgierz. Brak drzwi w kabinach toalet i kamery w łazienkach. Dyrektor zabrała głos

Dyrektor broniła się, że to nie są jedyne toalety w szkole. – Łazienka była remontowana wiele lat temu. Jest problem z zakupem nowych drzwi, ponieważ naprawić się ich już nie dało – wyjaśniała Małgorzata Kuzan-Rybikowska. Dyrektor kontynuowała, że kamerę w toalecie zamontowano samowolnie, bez konsultacji i wbrew przepisom. Jako powód wskazano bezpieczeństwo uczniów.

– Po wypadku, który miał tutaj miejsce rodzice zarzucali nam brak kontroli. Kamery nie ingerują w intymność uczniów, znajdują się tylko tam, gdzie są umywalki – tłumaczyła Kuzan-Rybikowska. Chodzi o pośliźnięcie się ucznia na śliskiej posadzce. Kamery zamontowano we wszystkich łazienkach dla chłopców i jednej damskiej. W sprawę włączył się kurator łódzkiej oświaty. Kamery mają zniknąć, a dodatkowo mają pojawić się drzwi do toalet.

W toaletach w szkole brakowało drzwi, ale zamontowano kamery. „Sytuacja nie do zaakceptowania”

– Kabiny w toaletach powinny zapewniać uczniom poczucie intymności, więc sytuacja, w której brakuje w nich drzwi, jest nie do zaakceptowania. Kuratorium oświaty podjęło stosowne działania i zobowiązało dyrektora szkoły do niezwłocznego usunięcia nieprawidłowości – powiedział Janusz Brzozowski. Jagielski dodał, że otrzymywał również informacje o brakujących środkach czystości.

– Nie wiem, jak uczniowie mają przestrzegać zasad higieny. Dla nich to bardzo traumatyczne. Jest to żenująca sprawa i nie ma na to naszej zgody, to urąga godności dzieci – komentował historię dla TVN24 ojciec jednego z uczniów. Ujawnił, że jego dziecko potrzeby fizjologiczne załatwiało czasem po powrocie do domu, przez co nabawiło się problemów z pęcherzem i było leczone. Ostatecznie kamery zniknęły.

Czytaj też:
Kamery w szkolnych łazienkach? Ekspertka o tłumaczeniach dyrektora: Nie można tego bagatelizować
Czytaj też:
Rodzice oburzeni sytuacją w szkole. „To już graniczy z absurdem”

Źródło: WPROST.pl / Radio Łódź / TVN24