Taką emeryturę dostaje teraz Kwaśniewski. Trzy lata temu narzekał na niższą kwotę

Taką emeryturę dostaje teraz Kwaśniewski. Trzy lata temu narzekał na niższą kwotę

Aleksander Kwaśniewski
Aleksander Kwaśniewski Źródło: Flickr / Klub Lewicy, Zack Masternak
W ostatnim czasie głośno było o wypowiedzi Lecha Wałęsy o prezydenckiej emeryturze. Swego czasu narzekał też Aleksander Kwaśniewski. Tak od tego czasu zmieniła się sytuacja.

Byli prezydenci zgodnie z przepisami mają prawo do dożywotniego uposażenia wynoszącego 75 proc. wynagrodzenia zasadniczego aktualnie urzędującej głowy państwa. Według ustawy budżetowej na 2026 rok kwota bazowa dla osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe została ustalona na 1 935,26 złotych, co stanowi podwyżkę o trzy proc. Wcześniej wynosiła ona 1 878,89 zł. Do tego dochodzi mnożnik, który w przypadku prezydenta odpowiada 9,8-krotności kwoty bazowej.

Emerytury byłych prezydentów. Tyle dostaje Aleksander Kwaśniewski

Wynagrodzenie prezydenta wynosi więc 18 965,55 zł brutto miesięcznie, a więc emerytura prezydencka w 2026 r. to 14 224,16 zł brutto miesięcznie. W ostatnim czasie głośno było o wypowiedzi Lecha Wałęsy. W przeszłości narzekał również Aleksander Kwaśniewski, który w 2023 r. został zapytany przez portal kultura.gazeta.pl, czy dorabianie do emerytury wynika z kwestii finansowej, czy też chęci bycia aktywnym zawodowo.

– Nam ta płaca dla byłych prezydentów wzrosła i to jest w tej chwili około 12 tysięcy złotych, które oczywiście trzeba opodatkować itd. To nie są kwoty, które, jak ma się dużą rodzinę, mogą wystarczyć, więc oczywiście, że trzeba zarabiać. Ja zarabiam i jakoś muszę sobie dawać radę – mówił wówczas były prezydent. Kwaśniewski wtedy zastrzegł, że wspomnianą kwotę otrzymywał od około pół roku, bo wcześniej wynosiła ona pięciu do sześciu tysięcy zł.

Tak Kwaśniewski dorabiał do uposażenia dla byłej głowy państwa

Były prezydent ujawnił wtedy, że dorabiał sobie doradzając wtedy np. twórcom konstytucji Uzbekistanu. Prowadził również wykłady i odczyty wykorzystując swoje polityczne doświadczenie. Jak przekonywał „dopóki chcą go zapraszać i słuchać, to można się cieszyć”. Kwaśniewski podsumował, że daje to bowiem mu poczucie, że jest jeszcze potrzebny.

Czytaj też:
Próba otrucia Nawrockiego? Kwaśniewski: Bzdura. To jest dobre do wspomnień na emeryturze
Czytaj też:
Kwaśniewski o niewykorzystanych szansach Tuska i Nawrockiego. „Sami się osłabiamy”

Źródło: WPROST.pl / kultura.gazeta.pl