W przestrzeni medialnej pojawiały się doniesienia o możliwym spotkaniu prezydenta USA z północnokoreańskim dyktatorem. Nie miały jednak oficjalnego potwierdzenia.
Do czasu, bowiem podczas zwiedzania lądowiska dla helikopterów, które Trump buduje na południowym trawniku Białego Domu, przywódca potwierdził, że rzeczywiście do spotkania dojdzie.
Oto szczegóły.
Dojdzie do zacieśnienia relacji USA-Korea Północna?
Agencja Reutera zwróciła uwagę, że władze Waszyngtonu zdecydowały o przerwaniu ćwiczeń sojuszniczych z Seulem. Manewry wojskowe Korei Południowej i Stanów Zjednoczonych (Tarcza Wolności Ulchi) potrwać miały do czwartku (27 sierpnia), lecz czas ten skrócono do piątku (21 sierpnia). Powód? Trump argumentował, że są one kosztowne, a poza tym ma dobre stosunki z Kimem. Przypomniał też, że Korea Płd. nie chciała dołączyć do operacji wojskowej w Iranie, zapoczątkowanej niespodziewanie kilka miesięcy temu przez Amerykę i Izrael.
Przebywając na placu budowy w Waszyngtonie prezydent USA odpowiadał na pytania dziennikarzy – m.in. ws. spotkania z północnokoreańskim dyktatorem. Zwrócił uwagę, że ma on „57 bardzo potężnych głowic nuklearnych”. – Nigdy nie powinniśmy byli na to pozwolić. Gdybym był prezydentem, nie stałoby się to. Ale on już je ma – wskazywał.
Zapewnił jednak, że „zna” Kima, więc wie, że nie zdecyduje się on ich użyć. – Nic się nie stanie, dopóki mamy mądrego prezydenta – zapewnił. – To, że się z nim dogaduję, to dobrze, a nie źle – stwierdził.
Donald Trump spotka się z Kim Dzong Unem na APEC?
Warto przypomnieć, że ostatni raz Trump i Kim spotkali się w 2019 r. – w trakcie pierwszej kadencji przywódcy Stanów Zjednoczonych.
Z ustaleń dziennika „The Wall Street Journal” wynika, że po raz drugi do rozmów dojść może w listopadzie 2026 r. – podczas szczytu APEC (Wspólnoty Gospodarczej Azji i Pacyfiku) w Shenzhen w Chinach.
Czytaj też:
Samoloty NATO nad Polską. „To mógł być sygnał dla Rosji” Czytaj też:
Jak Chiny infiltrują Polskę. „OZE na Przesmyku Suwalskim to kopalnia danych”
