Żurek zarzuca Nawrockiemu złamanie prawa. Dostrzega „chocholi taniec”

Żurek zarzuca Nawrockiemu złamanie prawa. Dostrzega „chocholi taniec”

Waldemar Żurek
Waldemar Żurek Źródło: PAP / Lech Muszyński
Waldemar Żurek skomentował najnowsze działania Kancelarii Prezydenta, dotyczące sędziego Macieja Berka. Stwierdził, że Karol Nawrocki złamał prawo.

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek odniósł się do zamieszania wokół sędziego Berka, którego Sejm wybrał niedawno do Trybunału Konstytucyjnego. Tym razem oceniał pismo, które wpłynęło do Kancelarii Sejmu z Kancelarii Prezydenta.

Berek w TK. Żurek komentuje pismo z KPRP

KPRP pisała w sprawie „wyjaśnienia okoliczności procedowania formalnie kandydatury” Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Informację o oficjalnym pytaniu podał w środę 9 września szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki. – Są gigantyczne wątpliwości co do tego, czy pan minister Berek ma dziesięcioletni staż radcy prawnego – stwierdzał prezydencki minister.

Zgłoszonego przez posłów KO Macieja Berka Sejm wybrał na sędziego TK w piątek 4 września. Opozycja od początku krytykowała tę kandydaturę, zarzucając władzy dalsze upolitycznianie Trybunału Konstytucyjnego. Berek przez wiele lat był bowiem prawą ręką Donalda Tuska, a w ostatnich miesiącach także ministrem w jego rządzie. Teraz doszły do tego głosy o brakach formalnych kandydata.

Żurek zarzuca Nawrockiemu łamanie prawa

W czwartek 10 września minister sprawiedliwości Waldemar Żurek rozwiewał obiekcje wokół sędziego TK. – Wiem, że stosowne zaświadczenia z Rady Radców Prawnych zostały przedłożone i one wskazują na to, że ten staż pana Berka oczywiście jest – oznajmiał na briefingu w Gorzowie Wielkopolskim.

Żurek dodał, że cieszy go zachowanie KPRP. – Proszę zwrócić uwagę, że to jest taka metodologia działania – zaznaczył. – Najpierw słyszeliśmy przy jakiejś grupie kandydatów wcześniej wybranych, że doszło do błędu w głosowaniu w Sejmie. Później zarzucano marszałkowi Sejmu, że nie dochował procedury – przypominał. – Później słyszymy od pana Boguckiego, że prezydent nie zaprosił wszystkich do Kancelarii, tylko wybranych, bo badał życiorysy sędziów – kontynuował.

Jak oceniał minister, jest to „całkowite złamanie prawa, bo to jest poza kompetencją prezydenta”. – Prezydent ma tych ludzi zaprosić i wysłuchać od nich ślubowania złożonej przysięgi. Prezydent nie może dokonywać wyboru, bo tę kompetencję konstytucja przyznaje Sejmowi – podkreślał. – Moim zdaniem doszło już do złamania prawa przy poprzednich sędziach i teraz widzimy ten „chocholi taniec” przy kolejnej osobie – mówił Żurek.

Czytaj też:
Spór o Trybunał Konstytucyjny przy okazji jubileuszu. KRS zapowiada własne obchody
Czytaj też:
„Wariant siłowy” w Trybunale? Święczkowski na celowniku. Były prezes TK ostrzega