„Wariant siłowy” w Trybunale? Święczkowski na celowniku. Były prezes TK ostrzega

„Wariant siłowy” w Trybunale? Święczkowski na celowniku. Były prezes TK ostrzega

Trybunał Konstytucyjny
Trybunał Konstytucyjny Źródło: Shutterstock / Elzbieta Krzysztof
Służby w Trybunale Konstytucyjnym? Do hipotetycznego scenariusza odniósł się Jerzy Stępień, były prezes TK. Padły mocne słowa.

Waldemar Żurek zapowiedział, że ma plan dotyczący Trybunału Konstytucyjnego, który zostanie zrealizowany późną jesienią 2026 r. – Jesienią zobaczymy normalnie funkcjonujący organ, a nie folwark pana Święczkowskiego. Tradycyjnie nie ujawniam swoich planów B, ale one są i są zgodne z przepisami prawa – zapewniał minister sprawiedliwości.

W ubiegłym tygodniu Maciej Berek, były minister ds. wdrażania polityki rządu i człowiek, którego Donald Tusk określał jako swoją „prawą rękę”, został przez Sejm wybrany na nowego sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Teraz pojawiają się pytania, czy Berek dostanie zaproszenie do Pałacu Prezydenckiego na ślubowanie. Taki scenariusz stoi pod dużym znakiem zapytania, bo Kancelaria Prezydenta RP mówi o „gigantycznych wątpliwościach” w sprawie kandydatury Maciej Berka.

Wariant siłowy w Trybunale Konstytucyjnym? Były prezes ostrzega

Jak podaje „Fakt”, w kuluarach pojawiają się spekulacje, że jesienią wybrani przez Sejm sędziowie, mający nową większość w Trybunale, mogliby zostać wsparci przez służby, gdyby Bogdan Święczkowski próbował uniemożliwić im wykonywanie obowiązków. Prezes TK nie dopuszcza do orzekania grupy czworga sędziów, którzy złożyli ślubowanie w Sejmie (bez obecności prezydenta).

— Scenariusz ewentualnego użycia siły i służb jest całkowicie niepotrzebny i będzie godził w wizerunek Polski. Zdecydowanie odradzam takie rozwiązanie. Opowiadanie, że w przypadku niedopuszczenia dr. Berka do pracy będzie można schwytać Święczkowskiego na gorącym uczynku łamania prawa, jest bałamuceniem ludzi. Sytuacja, w której nie wpuszcza on sędziów do Trybunału i uniemożliwia im wykonywanie obowiązków, trwa już od kilku miesięcy. Można powiedzieć, że mamy tu do czynienia z czynem ciągłym. Nie można więc mówić o złapaniu na gorącym uczynku — mówi w rozmowie z Faktem Jerzy Stępień, były prezes TK.

— W tej chwili sytuacja się zmieniła ponieważ mamy już ośmiu nowych sędziów i ukształtowała się nowa większość — zaznacza prawnik. W jego ocenie nowi sędziowie powinni wypracować koncepcję dalszego działania.

Czytaj też:
Co powinien zrobić Nawrocki ws. Berka i TK? Polacy podzieleni. Sondaż dla „Wprost”
Czytaj też:
Awantura o TK dopiero się zaczyna. To dlatego Nawrocki nie chce odebrać ślubowania od sędziów

Źródło: WPROST.pl / fakt.pl