Zły tryb? Marszałek Sejmu nie zareaguje na prośbę KPRP dot. nowego członka TK

Zły tryb? Marszałek Sejmu nie zareaguje na prośbę KPRP dot. nowego członka TK

Włodzimierz Czarzasty
Włodzimierz Czarzasty Źródło: Shutterstock / MOZCO
Gabinet głowy państwa zwrócił się do Kancelarii Sejmu z prośbą o przesłanie dodatkowych informacji dotyczących nowego sędziego TK. Marszałek postanowił ich nie ujawniać – w czym ma poparcie ekspertów.

Posłowie opozycji mają wątpliwości, czy ósmy sędzia Trybunału Konstytucyjnego, wybrany przez izbę niższą Parlamentu, może zgodnie z prawem pełnić swoją funkcję. Według przepisów s. Maciej Berek musi mieć bowiem przepracowaną dekadę jako radca prawny. Nowy członek Trybunału Konstytucyjnego zapewnił, że warunek spełnił – według zaświadczenia Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie odbywał staż przez 17 lat.

Zapytanie ws. sędziego Berka do Kancelarii Sejmu złożył Zbigniew Bogucki – szef KPRP. Włodzimierz Czarzasty już wcześniej informował, że sprawą zajmuje się już„odpowiedni departament”. – A jak pracuje, to pewnie wypracuje odpowiedź i w stosownym czasie zostanie ona przekazana do Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej – tłumaczył dziennikarzom (cytat za Polską Agencją Prasową).

Niedawno ws. zapadła decyzja marszałka – postanowił on nie przekazywać KPRP żadnych dodatkowych informacji o s. Berku. Wzbudziło to liczne zastrzeżenia – czy Czarzasty faktycznie może odmówić gabinetowi głowy państwa? Były prezes TK – s. Jerzy Stępień – zapewnił, że tak. Oto powód.

Wniosek „słusznie nieuwzględniony”?

Ekspert początkowo był zdania, że KPRP powinna otrzymać dostęp do informacji, o które wnioskowała, jednak zmienił zdanie, gdy dowiedział się, że przedstawiciele prezydenckiego gabinetu nie zwrócili się do marszałka „w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej” – wyjaśnił (cytat za „Faktem”).

– To zmienia postać rzeczy, bo mnie nawet do głowy nie przyszło, że mogło chodzić o jakiś inny tryb niż dopuszczony, czy raczej nakazany wspomnianą ustawą. Prezydent, oczywiście, nie jest żadnym nadzorcą Sejmu. Kreując takie rzekome uprawnienie, w istocie, poprzez fakty dokonane, usiłuje budować pozycję organu, któremu wszystkie inne są mu podległe – powiedział.

Głos ws. zabrał także prof. Marek Chmaj. Konstytucjonalista zaznaczył, że jeżeli wcześniej wspomniany tryb został zachowany, to Czarzasty „powinien tych informacji udzielić”.

– Jeżeli jednak Kancelaria wystąpiła nie w trybie dostępu do informacji publicznej, lecz bez wskazania konkretnej podstawy prawnej, jednocześnie przypisując prezydentowi uprawnienia nadzorcze nad procesem wyboru przez Sejm sędziego, to słusznie taki wniosek nie został uwzględniony – zaznaczył.

Czytaj też:
„Wariant siłowy” w Trybunale? Czarnek bije na alarm. „Przyjadą setki tysięcy ludzi”
Czytaj też:
Były prezes TK ujawnił nowe fakty ws. Nawrockiego, już go nie broni. „To zmienia postać rzeczy”

Źródło: „Fakt”