Fundacja im. Stefana Batorego opublikowała raport „Trybunał Konstytucyjny – scenariusze przywracania praworządności”, którego autorem jest konstytucjonalista dr Tomasz Zalasiński. – To głos rozsądku, a w obecnej sytuacji jest on na wagę złota. Warto przyjrzeć się założeniom scenariusza dotyczącego resetu konstytucyjnego, nawet spróbować je wdrożyć – mówi w rozmowie z portalem RadioZet.pl prof. Sławomir Patyra.
Trybunał Konstytucyjny na równi pochyłej? Sędzia TK reaguje
Jedna z szeregu propozycji zakłada wygaszenie obecnego składu TK. Dotychczasowi sędziowie zostaliby przeniesieni w stan spoczynku, a wybór nowego składu należałby do Sejmu (7 sędziów), Senatu (5 sędziów) i prezydenta (3 sędziów). – To jest bardzo dobre rozwiązanie. Funkcjonuje już w innych państwach, m.in. w Niemczech. Wszyscy najważniejsi gracze na scenie politycznej uczestniczą w procedurze wyboru sędziów – zaznacza prof. Sławomir Patyra.
W tym przypadku zmiany wymagałaby Konstytucja. – Do tego typu prac potrzebni są politycy z różnych stron politycznych, którzy byliby w stanie uczciwie współpracować. Zasadnicze pytanie brzmi: czy przy zerowym poziomie zaufania między elitami politycznymi, tego typu rozwiązanie jest w ogóle możliwe? – pyta prof. Sławomir Patyra.
W ocenie sędziego Trybunału Konstytucyjnego szanse na realizację pomysłu autorstwa dr. Tomasza Zalasińskiego są niewielkie, ale w przyszłości może nastąpić zwrot. – Dzisiejsze konfrontacyjne działania mogą doprowadzić do tego, że w pewnym momencie nie będzie innej alternatywy niż całkowity brak Trybunału. To znaczy, że organ wyjdzie poza nawias uwagi społecznej i przestanie być traktowany jako instytucja prawa – zamyka wątek prof. Sławomir Patyra.
Czytaj też:
Te „bezpieczniki” mają uzdrowić Trybunał Konstytucyjny. Prezes NRA reaguje Czytaj też:
TK na równi pochyłej? Konstytucjonalista o planie naprawczym. Mówi o konkretnych krokach
