Zaskakujące słowa Waldemara Żurka. Chodzi o list żelazny dla Romanowskiego

Zaskakujące słowa Waldemara Żurka. Chodzi o list żelazny dla Romanowskiego

Waldemar Żurek
Waldemar Żurek Źródło: FORUM / Fotonews
Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek w czwartek 1 października udzielił wywiadu. Mówił głównie o liście żelaznym dla Marcina Romanowskiego i aferze Zondacrypto.

Minister Żurek pojawił się w programie „Rozmowa Piaseckiego” w TVN24. Zaczął od podkreślenia, że decyzji o liście żelaznym dla Marcina Romanowskiego nie traktuje osobiście, jako swojej porażki. Przypomniał, że decyzję podjął tzw. neosędzia, który podpisał list poparcia dla neo-KRS. Zaznaczył jednak, że w jego ocenie brak wniosku prokuratury o odsunięcie tego sędziego to błąd. – Mówię to otwartym tekstem – zaznaczył.

Żurek: Moim zdaniem Romanowski mimo listu żelaznego się nie pojawi

Żurek zwracał też uwagę, że list żelazny wydaje się osobie, która daje miniumum nadziei na uczciwość i chęć współpracy z prokuraturą. W przypadku Romanowskiego mowa jednak o osobie, stojącej rzekomo na szczycie grupy przestępczej. Żurek przypomniał, że po powrocie z listem żelaznym, były wiceminister może wpływać na inne osoby. Po to stosuje się areszt, by nie mógł tego robić. Zaznaczał, że tryby wymiaru sprawiedliwości mielą powoli i z listem żelaznym Romanowski byłby na wolności przez kolejnych kilka lat.

– Rozumiem pana myślenie, że list żelazny ułatwi wyciągnięcie Romanowskiego „z nory” – podkreślał Żurek. – Ja tutaj podchodzę do tego bardzo spokojnie, bo z punktu widzenia państwa, sprawa Funduszu Sprawiedliwości nie jest sprawą kluczową. Ona jest medialnie istotna, natomiast wszystkie te dowody, które są niezbędne, są zebrane. Być może Romanowski ma jeszcze jakąś nową wiedzę, kto jeszcze z nim współpracował w tym dzieleniu tego tortu w sposób niezgodny z prawem – mówił dalej.

– Moim zdaniem Romanowski mimo listu żelaznego się w Polsce nie pojawi – podsumował minister Żurek. – Te potknięcia zawsze są denerwujące, ale nie przekreślają tego, że idziemy w dobrym kierunku – zastrzegł na koniec wątku byłego wiceministra.

Żurek o aferze Zondacrypto

Prokurator generalny wypowiedział się też na temat rozwoju śledztwa w sprawie Zondacrypto i liczby osób z zarzutami. – Myślę, że znacząco może się powiększyć, dlatego że tych dowodów, które mamy zebrane, jest bardzo dużo. I to też ruch mój jako prokuratora generalnego, razem z prokuratorem krajowym, od dzisiaj zaczyna pracę zespół w Warszawie. Przenosimy część tych osób ze Śląska, nie wszyscy mogli się przenieść, wiadomo, uwarunkowania rodzinne, ale to jest grupa silna bardzo, dobrych prokuratorów – zapewniał.

– Może być więcej, dlatego że każdy nowy świadek, który chce współpracować z prokuraturą, wykłada na stół naprawdę nowe dowody, więc my teraz mamy już problem ilości dowodów, które weryfikujemy – tłumaczył Żurek.

Czytaj też:
Fala komentarzy po decyzji sądu ws. listu żelaznego dla polityka PiS-u. „Nie może być drogi na skróty”
Czytaj też:
Kaczyński, Bąkiewicz i Szafarowicz przed Trybunałem Konstytucyjnym. Skąd ta mobilizacja?