O zatrzymaniu poinformował w niedzielę po południu minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. „Mężczyzna, który groził premierowi Donaldowi Tuskowi i planował na niego atak, został zatrzymany przez policję” – przekazał szef MSWiA
Minister nie ujawnił tożsamości zatrzymanego, miejsca przeprowadzenia akcji ani sposobu, w jaki miał zostać dokonany planowany atak. Nie wiadomo również, czy mężczyzna usłyszał już zarzuty i jaka może być ich kwalifikacja prawna
Donald Tusk reaguje na zatrzymanie
Do informacji przekazanej przez Kierwińskiego odniósł się również premier. Donald Tusk podziękował funkcjonariuszom za przeprowadzenie akcji. „Mężczyzna, który groził atakiem, został zatrzymany. Dziękuję policji za szybką i zdecydowaną akcję” – napisał szef rządu.
Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński przekazał z kolei informację, że mężczyzna został zatrzymany na Dolnym Śląsku. Zatrzymanie to miało miejsce kilka godzin po ujawnieniu informacji o możliwym zamachu na premiera oraz wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza.
Alarm po wiadomości przekazanej SOP
Informacja o potencjalnym ataku wpłynęła w niedzielę na skrzynkę Służby Ochrony Państwa, a następnie została przekazana policji. Według medialnych ustaleń nadawcą wiadomości nie był człowiek, który miał przygotowywać atak. Informator miał jednak znać jego plany i opisać je stosunkowo szczegółowo
W wiadomości miały znaleźć się między innymi informacje dotyczące adresów, pod którymi mogli przebywać Donald Tusk i Władysław Kosiniak-Kamysz, oraz ich planów na najbliższy czas.
Premier i szef MON zostali poinformowani o zagrożeniu około godz. 7 rano. Rzecznik rządu Adam Szłapka mówił, że groźby kierowane pod adresem osób publicznych nie są zjawiskiem wyjątkowym, ale ten konkretny sygnał był „wyjątkowo niepokojący”.
Pilna odprawa w Centrum Antyterrorystycznym ABW
O godz. 11 w Centrum Antyterrorystycznym Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego rozpoczęło się spotkanie przedstawicieli policji, Służby Ochrony Państwa i ABW. W odprawie uczestniczyli także Marcin Kierwiński oraz minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak.
Po zakończeniu narady rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński poinformował, że sygnał jest traktowany „śmiertelnie poważnie”. – Mówimy o dużym prawdopodobieństwie spełnienia tych gróźb – podkreślił
Służby nie ujawniły, kto miał przygotowywać atak, gdzie mogłoby do niego dojść ani jakie środki zamierzano wykorzystać. Dobrzyński zaznaczył jednocześnie, że zdecydowano się publicznie poinformować o sprawie ze względu na wiarygodność otrzymanej wiadomości.
Mimo zagrożenia Donald Tusk kontynuował w niedzielę pracę w Warszawie. Premier pozostawał pod ochroną odpowiednich służb.
Czytaj też:
Michał Kołodziejczak złożył dokumenty w ABW. Reprezentuje go słynny detektyw Czytaj też:
Nawrocki pod ścianą? Weto tej ustawy może osłabić wizerunek prezydenta
