Krajobraz po bitwie o Kraków

Krajobraz po bitwie o Kraków

Wyborczy nokaut w dawnej stolicy Rzeczypospolitej to bardzo poważne ostrzeżenie dla rządu 13 grudnia. Przedwczesne jest jednak skreślanie szans Donalda Tuska i jego koalicji rządowej w wyborach parlamentarnych 2027. Elekcja małopolska tym niemniej pokazuje zmianę nastawienia krakowskich wyborców do premiera i rządu, a zwłaszcza jego formacji politycznej Koalicji Obywatelskiej, ale na pewno jeszcze nie przesądza wyników elekcji AD 2027.

Porównywanie przepływów elektoratu między pierwszą a drugą turą wyborów prezydenckich w Krakowie jest, prawdę mówiąc, mniej twórcze, choć może i pożyteczne, niż analiza przepływów elektoratu między wyborami na prezydenta RP a finalną turą wyborów gospodarza Krakowa. Jeżeli aż 30 proc. elektoratu Łukasza Gibały w II turze to wyborcy Rafała Trzaskowskiego z drugiej tury elekcji prezydenckiej Anno Domini 2025 – to najlepiej pokazuje jak bardzo zmurszał mur partii Donalda Tuska.

Oczywiście Kraków jest specyficzny. Łukasz Gibała startował już po raz czwarty i „wyhodował” sobie elektorat, który w wyborach ogólnokrajowych głosuje na różne partie, ale w samorządowych na niego. A ponadto wywodzi się ze środowisk lewicowych, co w oczywisty sposób musiało uszczuplić wynik obu partii z lewej strony sceny politycznej, choć szczególnie prorządowej Nowej Lewicy.

Przegrana pani senator KO i to różnicą 25 proc. to fatalny wynik dla rządu i jego szefa, bo pokazuje, że teflon dla koalicji, której „ojcem chrzestnym” jest Prezes Rady Ministrów obowiązuje tyko w sondażach, a nie w realnych wyborach. Co z tego, że główna partia rządząca jest samotnym liderem badań preferencji wyborczych Polaków, a nawet pnie się w nich w górę gdy w „realu”, czyli w wyborach w drugim polskim mieście owa partia zostaje praktycznie „pozamiatana”.

Klęska Koalicji Obywatelskiej jest sukcesem prawicy. Jednak z kolei główną partię prawicy, czyli PiS przestrzegałbym przed triumfalizmem. Zimnym prysznicem jest zasadne porównanie wyników wyborów uzupełniających do Senatu w Krakowie wiosną 2025, gdy ówczesny senator Bogdan Klich został wydelegowany na (niedoszłego) ambasadora w Waszyngtonie. Otóż mało znany (mniej znany niż obecny kandydat PiS na prezydenta Krakowa) przedstawiciel PiS Mateusz Małodziński uzyskał niemal 1/3 głosów, bo 31,41 proc., a obecnie Michał Drewnicki dostał jedynie ponad 17 proc. głosów (choć i tak więcej niż w sondażach). Dodajmy do tego, że wówczas czyli 16 marca 2025 startował reprezentant Konfederacji, ojciec Konrada Berkowicza – Adam Berkowicz i uzyskał relatywnie dobry wynik, bo ponad 10 proc. W sumie więc prawica wiosna ubiegłego roku w wyborach do izby wyższej uzyskała prawie 42 proc., a teraz w wyborach prezydenckich łącznie z wynikiem reprezentanta Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna (ponad 4 proc.) dostała niespełna 22 proc.! To też powinno podzieloną prawicę skłaniać do refleksji.

Źródło: Wprost

Ostatnie wpisy

  • Po wyborach w Bułgarii25 paź 2026, 22:26 — W niedzielę na Bałkanach odbyły się wybory w dwóch krajach. W Bułgarii – prezydenckie. W Serbii – parlamentarne. W tym miejscu zajmę się jednak bułgarską elekcją.
  • Październikowe wybory19 paź 2026, 14:09 — W ciągu trzech dni w dwóch państwach, liczących zaledwie od kilku (Serbia) do dziesięciu (Izrael) milionów mieszkańców, odbędą się wybory, które będą bacznie obserwowane przez cały polityczny świat. Chodzi o elekcje w najbliższą sobotę w Serbii...
  • Wybory w Polsce, czyli wszystko się może zdarzyć5 paź 2026, 10:23 — Chodzi oczywiście o polską politykę, a konkretnie o przyszłoroczne wybory do Sejmu i Senatu RP. O izbie wyższej obiecuję napisać niebawem osobno, bo jest to jednak zupełnie inna materia, inne koalicje i w gruncie rzeczy jedynym wspólnym...
  • Francja: wybory do Senatu uwerturą do prezydenckich28 wrz 2026, 10:15 — Niedzielne wybory do izby wyższej Zgromadzenia Narodowego w Paryżu dla polskiej klasy politycznej odbyły się w cieniu wyborów prezydenckich w Krakowie. Nie wolno jednak ich lekceważyć. Szczególnie w sytuacji, gdy wybory głowy państwa w Republice...
  • Niemiecki mainstream na równi pochyłej21 wrz 2026, 19:45 — W ciągu dwóch tygodni w trzech niemieckich landach odbyły się wybory do tamtejszych regionalnych parlamentów czyli landtagów. Ostatnie dwa, wczoraj, w niedzielę. Wnioski wypływające z tych elekcji są jednoznaczne: partie antysystemowe idą w górę i...