Mieszkańcy Soczi i okolic są masowo wysiedlani w ramach trwających przygotowań do zimowych igrzysk olimpijskich, które odbędą się w 2014 r., donosi dziennik "The Moscow Times".
Moskiewski dziennik opisuje dramatyczną sytuację mieszkańców miasteczka Nizhneimeretinskaja Bukhta, położonego 45 kilometrów od Soczi w pobliżu granicy z Abchazją, którzy są zmuszani do opuszczenia swoich domów, by umożliwić władzom budowę wioski olimpijskiej.
119 domów, w których mieszka około 400 osób ma zostać zburzonych i zastąpionych drogimi hotelami i obiektami sportowymi. W listopadzie Duma zezwoliła na eksmisje, uzasadniając swoją decyzję tym, że wioska olimpijska musi powstać na czas. Mieszkańcy mają trzy miesiące na opuszczenie domów, zamiast przepisowego roku.
Zgodnie z prawem, wysiedleni mieszkańcy mają otrzymać rekompensatę, jednak obawiają się nieprawidłowości. Boją się na przykład tego, że do tej pory nie wiadomo na jakiej podstawie władze wycenią ich ziemię.
Jak zaznacza gazeta, wygląda na to, że znowu w Rosji nikt nie dba o zdanie ludzi. W kraju, w którym wszystko można kupić za odpowiednią cenę, rzadko kto przejmuje się losem szarych obywateli.
119 domów, w których mieszka około 400 osób ma zostać zburzonych i zastąpionych drogimi hotelami i obiektami sportowymi. W listopadzie Duma zezwoliła na eksmisje, uzasadniając swoją decyzję tym, że wioska olimpijska musi powstać na czas. Mieszkańcy mają trzy miesiące na opuszczenie domów, zamiast przepisowego roku.
Zgodnie z prawem, wysiedleni mieszkańcy mają otrzymać rekompensatę, jednak obawiają się nieprawidłowości. Boją się na przykład tego, że do tej pory nie wiadomo na jakiej podstawie władze wycenią ich ziemię.
Jak zaznacza gazeta, wygląda na to, że znowu w Rosji nikt nie dba o zdanie ludzi. W kraju, w którym wszystko można kupić za odpowiednią cenę, rzadko kto przejmuje się losem szarych obywateli.