Kto zaraża nas wirusem bierności?

Kto zaraża nas wirusem bierności?

Dodano:   /  Zmieniono: 
W najnowszym, 969 nr "Wprost": Dlaczego jedne narody są biedne, a drugie bogate?; Przewodnik po prawicy: kto, z kim i dlaczego? oraz Ofiary budżetu według potrzeb.
Kto zaraża nas wirusem bierności?
Dlaczego jedne narody są biedne, a drugie bogate? Między innymi dlatego, że elity usypiają i tak już ospałe społeczeństwo, wskutek czego tracimy szanse rozwoju. Narzekamy na warunki życia, ale zbyt mało malkontentów chce to zmienić. Zasługi w dziele kołysania Polaków po równo przypadają politykom, intelektualistom, twórcom kultury, akademikom i dziennikarzom. Polscy politycy kołyszą społeczeństwo do błogiego snu: o dobrobycie bez ciężkiej pracy, o bezpieczeństwie bez nakładów, o rozwoju bez konkurencji, o wzroście gospodarczym bez zwiększenia eksportu, o nowoczesności bez innowacyjności, o wydajnej pracy bez samokształcenia.

Rozmowa Wprost - Czeska droga
STANISŁAW GOMUŁKA: "Założenia budżetowe są zawsze niepewne. Zdarzały się lata, na przykład rok 1990 czy 1993, kiedy cele budżetowe udało się zrealizować z nadwyżką. Do tego potrzebny jest jednak silny rząd, dysponujący odpowiednim poparciem w parlamencie. Obecny rząd jest słaby, a w parlamencie dominują politycy o orientacji związkowej. W tej sytuacji minister finansów jest raczej obserwatorem, a nie konstruktorem polityki budżetowej". Przewodnik po prawicy: kto, z kim i dlaczego
Nawet renomowane agencje wywiadowcze nie mogą się połapać w roszadach na prawicy. W opublikowanym w Internecie raporcie CIA jako przewodniczący AWS występował do niedawna... Marek Kotlarski, szeregowy działacz akcji. Przesunięcia polityczne można zrozumieć tylko pod warunkiem, że skonstatuje się, iż o tym, kto, z kim, gdzie i dlaczego walczy albo współdziała, nie decydują bynajmniej różnice programowe ani udział w rządzeniu, ale jedno proste i oczywiste kryterium: z jakiej listy łatwiej jest zdobyć poselski czy senatorski mandat. Ofiary budżetu według potrzeb
Po pięciu miesiącach w budżecie brakuje ponad 20 mld zł. Niemal tyle, ile powinien wynosić deficyt całoroczny. Gdyby trzymać się ustawy budżetowej, do końca roku minister Bauc nie mógłby pożyczyć ani złotówki. Jest to sytuacja skrajnie nienormalna i szkodliwa. Tracimy na tym wszyscy, choć większość z nas nie zdaje sobie z tego sprawy.
"Wprost" od środy w kioskach.
les