Zwiefka domagał się przeprosin za naruszenie jego dóbr przez Nowaka. W trakcie procesu odtworzono fragment audycji Nowaka dotyczący europosła PO. Sąd uznał, że audycja publicystyczna Radia Maryja "Felieton wyborczy" miała charakter agitacji wyborczej.
Sąd uznał tłumaczenia posła, że kiedy ten głosował przeciwko uchwaleniu dnia walki z totalitaryzmem - pomylił się. Alei swoje głosowanie sprostował - i w ten sposób naprawił swój błąd. Natomiast, rozpatrując kwestię pobierania diet, sąd uznał, że postępowanie posła było zgodne z prawem. O całej audycji, sędzia Maria Taront z Sądu Okręgowego w Poznaniu, powiedziała, że "był to materiał wyborczy, gdyż oprócz krytycznej oceny pracy europosła, audycja zawierała apel do wyborców zawierający sugestie, aby na niego nie głosować". Tak uzasadniła swój wyrok.Podczas procesu, Zwiefka tłumaczył przed sądem, że w sprawie głosowania dotyczącego rtm. Pileckiego zdarzył się błąd. "Kiedy zorientowaliśmy się, że popełniliśmy błąd w tym głosowaniu, co się zdarza, skorzystaliśmy z przysługującego nam prawa wniesienia poprawki do głosowania. Każde głosowanie można poprawić przez złożenie stosownego wniosku przez posła. Nasze głosowanie nie wpłynęłoby na odrzucenie tego projektu przez PE - nam chodziło o symbolikę" - powiedział w sądzie.
Poseł odniósł się również do sprawy nagrania niemieckiej telewizji. W materiale telewizyjnym zarejestrowano fragment, jak Zwiefka opuszcza parlament i wyjeżdża do domu, tuż po podpisaniu listy na podstawie której wypłacana jest dieta. Poseł wyjaśniał, że zdarzenie zarejestrowane przez telewizję RTL miało miejsce 23 maja 2008 r., gdy PE nie pracował. "Wyjeżdżałem do domu w piątek, obrady PE zakończyły się - jak zwykle - w czwartek wieczorem. Wypłacanie diety nie ma żadnego związku z liczbą godzin, jaką poseł przebywa w budynku PE. Dieta poselska nie jest wynagrodzeniem, ale jest traktowana jak każda inna dieta dla pracownika w delegacji. W tym reportażu nie padała informacja: "zamiast uczestniczyć w obradach pojechał do domu". Materiał był zrealizowany nierzetelnie, ale nie było w nim kłamstwa - nie było powodu, bym pozywał RTL" - powiedział Zwiefka.
Sąd uznał, że zbędne jest tracenie czasu na bardziej szczegółowe badanie sprawy, gdyż to, co zdołał ustalić, jest w zupełności wystarczające. Tym samym, nie zgodził się na przesłuchanie świadków, wystąpienie do sekretariatu generalnego PE w Strasburgu w sprawie nadesłania protokołów głosowania, zwrócenie się do stacji RTL z prośbą o materiał poświęcony m.in. Zwiefce, oraz na zwrócenie się do PE z zapytaniem o wysokość wypłacanych mu diet. Zdaniem sądu nie ma czasu na tego typu czynności w przypadku rozpatrywania spraw w trybie wyborczym.
Linia obrony nie była usatysfakcjonowana taką decyzją. Według pełnomocników właścicieli stacji radiowej, proces nie powinien się toczyć w trybie wyborczym. "Zakwestionowany materiał nie był materiałem wyborczym i nie był agitacją, którą mogą prowadzić kandydaci, komitety wyborcze i ugrupowania polityczne. Nie można za takowe uważać wypowiedzi publicysty radiowego w jego autorskim programie. Jest bogate i jednoznaczne orzecznictwo w tej sprawie" - powiedziała obrońca Krystyna Kosińska i zapowiedziała odwołanie się od wtorkowej decyzji sądu. Jej zdaniem, faktycznie doszło do tego, że Zwiefka w konkretnym głosowaniu PE zagłosował przeciwko, zaś stacja telewizyjna zarejestrowała sytuację, gdy Zwiefka rano poszedł do siedziby PE tylko po to, by podpisać listę, a następnie odleciał do Polski.
Proces toczył się przed sądem w Poznaniu, jednak początkowo przewidywano, że będzie się w toruńskim sądzie. Taka decyzja zapadła ze względu na fakt, że Zwiefka mieszka w podpoznańskim Puszczykowie, ponieważ o tzw. właściwości miejscowej sądu w sprawach wyborczych decyduje miejsce zamieszkania wnioskodawcy.
dk/pap
Poseł nie krył radości, po usłyszeniu wyroku. "Jestem zadowolony z decyzji sądu. Postanowienie to przerywa ciąg różnego rodzaju nieprawdziwych oskarżeń, które pojawiły się pod moim adresem" - powiedział Zwiefka tuż po ogłoszeniu decyzji sądu. Poseł PO ubiega się o reelekcję do PE w okręgu kujawsko-pomorskim.
dk/pap