Rosjanie stracili w Czeczenii kolejnych żołnierzy. We wtorek zginęło pięciu, a przynajmniej czterech zostało rannych.
Władze czeczeńskie podały, że do ataków na rosyjskie konwoje doszło na południu kraju, w rejonie wsi Jarysz-Mardy i Staryje Atagi, zaledwie dzień po zamachu bombowym na budynek lojalnego wobec Moskwy rządu Czeczenii. W stolicy republiki Groznym zginęła wtedy jedna osoba - pracująca w budynku sprzątaczka. Tego samego dnia w starciach w różnych rejonach śmierć poniosło 7 żołnierzy, a 13 zostało rannych.
Agencja Interfax poinformowała, że we wtorek rosyjskie siły bezpieczeństwa udaremniły kolejny zamach w Groznym, rozbrajając bombę w piwnicach gmachu telewizji państwowej. Siły rosyjskie zablokowały drogi prowadzące do stolicy i innych większych miast, przewidując, że separatyści będą chcieli dokonać ataków w przededniu przypadającej w najbliższy czwartek 10. rocznicy deklaracji niepodległości Czeczenii.
Moskwa nigdy jej nie uznała. Po wojnie z lat 1994-96 wycofała jednak swoje siły z Czeczenii, faktycznie uznając niezależność Groznego. Rosyjscy żołnierze powrócili jesienią 1999 r. po wypadzie rebeliantów do Dagestanu i serii przypisywanych separatystom zamachów bombowych w trzech rosyjskich miastach.
IrP, pap
Agencja Interfax poinformowała, że we wtorek rosyjskie siły bezpieczeństwa udaremniły kolejny zamach w Groznym, rozbrajając bombę w piwnicach gmachu telewizji państwowej. Siły rosyjskie zablokowały drogi prowadzące do stolicy i innych większych miast, przewidując, że separatyści będą chcieli dokonać ataków w przededniu przypadającej w najbliższy czwartek 10. rocznicy deklaracji niepodległości Czeczenii.
Moskwa nigdy jej nie uznała. Po wojnie z lat 1994-96 wycofała jednak swoje siły z Czeczenii, faktycznie uznając niezależność Groznego. Rosyjscy żołnierze powrócili jesienią 1999 r. po wypadzie rebeliantów do Dagestanu i serii przypisywanych separatystom zamachów bombowych w trzech rosyjskich miastach.
IrP, pap