Gosiewski na bakier z historią i ortografią

Gosiewski na bakier z historią i ortografią

Dodano:   /  Zmieniono: 
Fot. A. Jagielak /Wprost 
Prezydium Sejmu odrzuciło we wtorek wniosek Przemysława Edgara Gosiewskiego o skreślenie z listy kandydatów na członków tzw. komisji ds. nacisków byłego ministra sprawiedliwości Andrzeja Czumę. Najciekawsze jest jednak to, że Przewodniczący Klubu Parlamentarnego PiS popełnił w swoim krótkim piśmie kilka błędów ortograficznych i wykazał się nieznajomością historii.
Gosiewski prosił o usunięcie Czumy z powodu jego rzekomej stronniczości w sprawie afery hazardowej i nieprawdziwych zarzutów stawianych przez Czumę Centralnemu Biuru Antykorupcyjnemu. Oburzająca była też zdaniem Gosiewskiego wypowiedź byłego ministra w programie Moniki Olejnik.

- [Czuma] porównał „Rzeczpospolitą" do gadzinówki z nazistowskich Niemczech [sic!], dziennika propagandowego Adolfa Hitlera – argumentuje w swoim piśmie Gosiewski.

- Pan poseł Gosiewski nie rozumie znaczenia słowa „gadzinówka". Nazywano tak pismo wydawane przez Niemców po polsku w czasie okupacji. „Voelkischer Beobachter" nie mógł być gadzinówką, bo był to dziennik wydawany od początku XX w. przez jedną z niedużych partii niemieckich o profilu socjalistycznym i narodowym, czyli bardzo zbliżonym do teorii i praktyki działania PiS. Pismo to dopiero w latach 20. XX wieku wykupił Adolf Hitler z pieniędzy NSDAP – odpowiada Andrzej Czuma na zarzuty posła Gosiewskiego.

Obok nieścisłości historycznych, w liczącym nieco ponad jedną stronę formatu A-4 piśmie można dopatrzeć się dwóch błędów ortograficznych i dwóch błędów językowych. Przemysław Gosiewski najwyraźniej ma problem m.in. z pisownią „nie" z przymiotnikami i rzeczownikami. W odniesieniu do przytoczonej wyżej wypowiedzi ministra Czumy, poseł Gosiewski stwierdził, że ma ona „nie bagatelne znaczenie", zaś w dalszej części pisma zauważył, że zachowanie byłego ministra świadczy o jego „nie rzetelności i braku bezstronności".

O odrzuceniu wniosku przez Prezydium Sejmu nie zdecydowały chyba jednak jego niedociągnięcia językowe. Taki sam los spotkał też drugi, złożony przez Lewicę, wniosek o odwołanie Andrzeja Czumy.

Łp, keb


Galeria:
Pismo Gosiewskiego