Tytaniczną walkę o medal stoczył Szymon Kołecki w kategorii 94 kg podczas MŚ w podnoszeniu ciężarów w Antalyi (Turcja). Z 10. miejsca po rwaniu awansował na 3. pozycję.
W rwaniu niestety Polak zaliczył tylko 172,5 kg. Dwa następne podejścia do 177,5 były nieudane. Do najlepszych zawodników w tym boju tracił 10 i więcej kg. Szturm przypuści w podrzucie, w którym jest zresztą rekordzistą świata - 232,5 kg. Najpierw "rozgrzewka" - 220 kg. Na 222,5 zakończyli boje wszyscy pozostali. W II podejściu Kołecki zadysponował 230 i o ile z trudem podniósł się z przysiadu, to tzw. górę miał świetną. W tym momencie zapewnił sobie medal brązowy - 402,5 kg w dwuboju. Zdecydował się na walkę o najwyższe trofeum - podszedł do 237,5, ciężaru o 5 kg większego od własnego rekordu świata. Podejście było jednak kompletnie nieudane.
Wygrał Irańczyk Kouroush Bagheri - 407,5 kg (185+222,5) przed Nizamim Paszajewem (Azerbejdżan) - 405 (182,5+222,5). Ten drugi jest rówieśnikiem Polaka i okazuje się, że 20-letni Kołecki wcale nie jest najbardziej utalentowanym młodym sztangistą na świecie. To druga poważna porażka buńczucznego Polaka w imprezach największej rangi. Rok temu podczas Igrzysk Olimpijskich w Sydney uległ greckiemu Gruzinowi Kachiemu Kachiaszwilisowi. Obaj uzyskali wtedy po 405 kg, ale kontuzjowany w trakcie zawodów Kołecki przegrał wagą ciała.
IrP, Eurosport
Wygrał Irańczyk Kouroush Bagheri - 407,5 kg (185+222,5) przed Nizamim Paszajewem (Azerbejdżan) - 405 (182,5+222,5). Ten drugi jest rówieśnikiem Polaka i okazuje się, że 20-letni Kołecki wcale nie jest najbardziej utalentowanym młodym sztangistą na świecie. To druga poważna porażka buńczucznego Polaka w imprezach największej rangi. Rok temu podczas Igrzysk Olimpijskich w Sydney uległ greckiemu Gruzinowi Kachiemu Kachiaszwilisowi. Obaj uzyskali wtedy po 405 kg, ale kontuzjowany w trakcie zawodów Kołecki przegrał wagą ciała.
IrP, Eurosport