Wojskowy sąd otrzymał materiały ws. Nangar Khel

Wojskowy sąd otrzymał materiały ws. Nangar Khel

Dodano:   /  Zmieniono: 
- Prokuratura przesłała w czwartek do Wojskowego Sądu Okręgowego w Warszawie swoje stanowisko odnośnie uzupełnienia materiałów sprawy Nangar Khel. Informację przekazał płk Jakub Mytych z Naczelnej Prokuratury Wojskowej w Poznaniu.
Sprawa dotyczy siedmiu żołnierzy oskarżonych o zbrodnię wojenną w Afganistanie z 2007 r. Decyzją sądu prokuratura wojskowa miała czas na uzupełnienie materiałów do 3 września. - Przesłaliśmy do sądu wykonane czynności wraz ze stanowiskiem Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Poznaniu - powiedział płk Jakub Mytych. Prokurator nie chciał na razie informować, co zawierają materiały przekazane sądowi i czy udało się uzupełnić akta o wymagane przez sąd dane.

W czerwcu sąd nakazał prokuraturze uzupełnić akta sprawy m.in. o nasłuchy radiowe amerykańskiego wywiadu z dnia tragedii, protokoły pierwszych przesłuchań po niej, dokumentację medyczną pomocy udzielonej ofiarom ostrzału, przesłuchanie amerykańskich lekarzy udzielających pierwszej pomocy, uzyskanie opinii biegłych kartografów co do dokładnego usytuowania moździerza, z którego pociski spadły na wioskę.

"Wstrzeliwanie w wytypowany cel"

Wskutek ostrzału wioski przez polskich żołnierzy 16 sierpnia 2007 r. zginęło sześć osób - dwie kobiety i mężczyzna oraz troje dzieci. Trzy osoby, w tym kobieta w zaawansowanej ciąży, zostały ciężko ranne. Oskarżeni ostrzelali wioskę z wielkokalibrowego karabinu maszynowego, a następnie granatami moździerzowymi, mimo iż - jak wskazuje prokuratura - mieszkańcy wioski ani nikt w okolicy nie stanowił zagrożenia. W ocenie śledczych, żołnierze wiedzieli, że ogień trafi w zabudowania - centrum i skraj wioski, widzieli poruszających się tam ludzi i bawiące się dzieci. Zdaniem prokuratury, ich działanie miało cechy "wstrzeliwania się w wytypowany cel".

Na ławie oskarżonych zasiadło siedmiu wojskowych: kpt. Olgierd C., ppor. Łukasz Bywalec, chor. Andrzej Osiecki, plut. Tomasz Borysiewicz i trzech starszych szeregowych: Damian Ligocki, Jacek Janik i Robert Boksa. Sześciu zostało oskarżonych o zabójstwo ludności cywilnej, za co grozi kara dożywotniego więzienia; siódmy - o ostrzelanie niebronionego obiektu, za co grozi od pięciu do 15 lat pozbawienia wolności i - wyjątkowo - kara 25 lat więzienia. Oskarżeni, którzy zostali aresztowani jesienią 2007 r. na ok. pół roku, odpowiadają przed sądem z wolnej stopy. Nie przyznają się do winy. Obrona twierdzi, że jedną z przyczyn tragedii były wady broni i pocisków.

zew, PAP