Portugalia: prawica rozmawia na temat przyszłego rządu

Portugalia: prawica rozmawia na temat przyszłego rządu

Władze centroprawicowej Partii Socjaldemokratycznej (PSD), która zwyciężyła w niedzielnych wyborach w Portugalii potwierdziły, że prowadzą rozmowy z prawicowym blokiem Centrum Demokratyczne i Społeczne - Partia Ludowa (CDS-PP) w sprawie utworzenia nowego rządu.
W poniedziałek podczas popołudniowego spotkania z prezydentem Anibalem Cavaco Silvą lider PSD Pedro Passos Coelho przedstawi program swych rządów. Będą się one opierały się na koalicji PSD z CDS-PP. - Obiecywałem Portugalczykom podczas kampanii wyborczej rząd większościowy i dotrzymam słowa. Naszym naturalnym koalicjantem jest CDS-PP i już przed ogłoszeniem wstępnych wyników zarówno ja, jak i (lider CDS-PP) Paulo Portas potwierdziliśmy wolę współpracy. Do rządu wejść mogą nie tylko przedstawiciele tego ugrupowania, ale także politycy niezależni - powiedział Passos Coelho.

Lider CDS-PP Portas również potwierdził chęć tworzenia rządu. Zapowiedział, że jego ugrupowanie dążyć będzie do zawarcia porozumienia między pracodawcami i pracownikami. - Mam nadzieję, że uda nam się to osiągnąć. Strajkami i protestami nic nie wskóramy - dodał.

Komentatorzy odnotowują, że nowy rząd zamierza oprzeć swą politykę o realizację warunków umowy o pomocy finansowej w kwocie 78 mld euro, jaką poprzedni socjalistyczny gabinet zawarł z UE i MFW. W zamian Lizbona zobowiązała się m.in. do redukcji personelu administracji publicznej i sił zbrojnych, prywatyzacji kilku dużych spółek państwowych, ograniczenia wydatków na regiony autonomiczne i oszczędności w służbie zdrowia. - Socjaliści podpisali warunki memorandum dając w naturalny sposób przyzwolenie na realizację tej polityki. To niewątpliwe ułatwienie dla nowego rządu. Partii Socjalistycznej będzie trudno negować działania, które sama kilka tygodni temu zaakceptowała - stwierdził Jose Rodrigues dos Santos z telewizji RTP.

Eksperci zwracają uwagę na różnice programowe między PSD a CDS-PP, które mogą utrudnić sprawowanie władzy, podkreślając, że ludowcy są mniej skłonni do prywatyzacji spółek państwowych i bardziej angażują się w obronę interesów krajowych drobnych przedsiębiorców i rolników. W trakcie kampanii Paulo Portas obiecał zwiększyć płacę minimalną z obecnych 450 euro do 600 euro w roku 2013. - Lider CDS-PP wielokrotnie przypominał, że jego ugrupowanie jest zdecydowanie bardziej lewicowe w kwestiach socjalnych niż Partia Socjaldemokratyczna - odnotował Tiago Fernandes z dziennika "Visao".

Komentatorzy zwracają też uwagę na różnice między socjaldemokratami i ludowcami w kwestii rozmiarów aparatu administracji rządowej. PSD zapowiada zmniejszenie liczby ministerstw z 16 do 10, zaś CDS-PP optuje za pozostawieniem 12 resortów.

Nowy rząd centroprawicowy będzie miał poparcie większości portugalskiego jednoizbowego 230-osobowego Zgromadzenia Republiki. W niedzielnych wyborach PSD otrzymała 38,6 proc. głosów, dzięki czemu obsadzi 105 mandatów. CDS-PP, za którym opowiedziało się 11,7 proc. wyborców, reprezentować będzie 24 posłów. Socjaliści, którzy wygrali wybory jedynie w tradycyjnie lewicowym regionie Alentejo, otrzymali w skali kraju 28 proc. głosów, co przekłada się na co najmniej 73 deputowanych. W nowym parlamencie zasiądzie też 16 reprezentantów Portugalskiej Partii Komunistycznej (7,9 proc. głosów) oraz 8 z Bloku Lewicy (5,2 proc.). Dotychczas nie ustalono jeszcze, komu przypadną 4 pozostałe mandaty.

pap, ps

Czytaj także

Czytaj także