Grupa Unicredit zwolni we Włoszech 5200 osób - piszą we wtorek włoskie gazety. Informując o sytuacji finansowej banku zwracają uwagę na jego "szokujące" kwartalne straty w wysokości prawie 10 miliardów euro i wielki kilkutorowy plan jej uzdrowienia. W ocenie "FT", "uporządkowany odwrót Unicreditu z dalekich przyczółków takich, jak Ukraina i Kazachstan, odpowiadających łącznie za 9 mld euro strat w III kw. (z tytułu tzw. goodwill writedowns) jest nieuchronny".
Gazeta sądzi, że zmiany, o których poinformował szef banku Federico Ghizzoni w poniedziałek, trzeba było ogłosić dużo wcześniej, a w takiej postaci, w jakiej je przedstawiono nie odpowiadają na istotę problemu, bo nie ustosunkowują się do tego, jaki ma być biznesowy model banku. "W rok po objęciu funkcji Ghizzoni powinien wskazać, w co bank będzie inwestował. To, co przedstawił to tylko przelotny wizerunek mniejszego banku, którym Unicredit musi się stać" - zaznaczył "FT".
Gazeta przyznaje zarazem, że ambitnym planom postawienia banku na nogi nie sprzyja obecne otoczenie rynkowe: cena rynkowa akcji banku przewyższa wartość księgową tylko o 0,3 razy, podczas, gdy np. w przypadku BNP Paribas jest to 0,6 razy. W tej sytuacji nie ma się co dziwić, że bank nie spieszy się z wyzbyciem aktywów.pap