Ceny rosną. Palikot przypomina "zagrywki Tuska"

Ceny rosną. Palikot przypomina "zagrywki Tuska"

Dodano:   /  Zmieniono: 
 
- Cena hurtowa paliwa na rynkach światowych wcale nie jest taka duża, dlatego niezrozumiałe są wysokie ceny na stacjach paliw - powiedział szef Ruchu Palikota Janusz Palikot, odnosząc się do trwającego protestu kierowców przeciw cenom na stacjach paliw.
W całym kraju kierowcy protestowali przeciwko wysokim cenom benzyny, domagając się od rządu obniżki akcyzy. Kolumny samochodów biorących udział w akcji bardzo wolno poruszały się po ulicach. Protestujący w wyjątkowo wolnym tempie tankowali i robili zakupy na stacjach paliw. Protest spowodował utrudnienia w ruchu w miastach i na trasach.

Czytaj więcej na Wprost.pl:

"Niech rząd wie, że żyje się gorzej". Masowe protesty przeciw cenom benzyny

Do akcji kierowców nawiązał podczas konferencji prasowej w Lublinie Janusz Palikot. Na stole postawił kanister i kilogramową paczkę cukru. Na dołączonych do tego kartkach wypisano, że w 2007 r. litr benzyny kosztował 3,5 zł, a dziś - 5,6 zł, natomiast 1 kg cukru w 2007 r. kosztował 2,9 zł a obecnie - 4,5 zł.

Palikot przypomniał, że Donald Tusk podczas debaty przedwyborczej w 2007 r., zaskoczył Jarosława Kaczyńskiego pytając go o ceny różnych produktów. - Nawiązując do tamtych zagrywek Donalda Tuska, przypominamy, co się zmieniło od 2007 roku, od kiedy Donald Tusk jest premierem - zaznaczył lider Ruchu Palikota.

Palikot powiedział, że od 2008 r. „mamy ciągle huśtawki cen" paliwa. Jego zdaniem cena hurtowa paliwa na rynkach światowych „wcale nie jest taka duża", dlatego niezrozumiałe są wysokie ceny na stacjach paliw.

- Będziemy wnioskowali do polskiego parlamentu o zorganizowanie informacji publicznej Prezesa Rady Ministrów w celu wyjaśnienia, dlaczego tak jest, że te kalkulacje są taki wysokie, i jakie są strategiczne zamiary rządu, jeżeli chodzi o ustabilizowanie rynku paliw - zapowiedział Palikot.

zew, PAP