Przeciwnicy udziału Polaków w operacji afgańskiej, a jest ich coraz więcej uważają, że Afganistan jest daleko i nas ten konflikt nie dotyczy.
Większośc internautów głosujących w ankiecie "Wprost" rozumie, że to myślenie krótkowzroczne. Narażamy się wprawdzie na akcje odwetowe terrorystów, którzy mogą zwrócić uwagę na naszą aktywność (niedawno w Polsce o tym jak zwalczać terroryzm dyskutowali prezydenci wielu europejskich krajów), ale zyskujemy znacznie więcej.
Dobrze, że tych którzy tak myślą jest więcej od tych, którzy chcą byśmy przed terrorystami bronili się metodą strusia, chowając głowę w piasek. Zwłaszcza, ze nasz udział w kampanii będzie symboliczny. Tak naprawdę głowy dotychczas nadstawiali (także za nas) żołnierze innych nacji.
Rafał Pleśniak
Większośc internautów głosujących w ankiecie "Wprost" rozumie, że to myślenie krótkowzroczne. Narażamy się wprawdzie na akcje odwetowe terrorystów, którzy mogą zwrócić uwagę na naszą aktywność (niedawno w Polsce o tym jak zwalczać terroryzm dyskutowali prezydenci wielu europejskich krajów), ale zyskujemy znacznie więcej.
Dobrze, że tych którzy tak myślą jest więcej od tych, którzy chcą byśmy przed terrorystami bronili się metodą strusia, chowając głowę w piasek. Zwłaszcza, ze nasz udział w kampanii będzie symboliczny. Tak naprawdę głowy dotychczas nadstawiali (także za nas) żołnierze innych nacji.
Rafał Pleśniak