Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że szkolne automaty z kawą przejdą do historii. W projekcie rozporządzenia przygotowanym przez Ministerstwo Zdrowia znalazł się zapis, który od 1 września 2026 roku miał całkowicie wyeliminować kawę ze szkół.
Uczniowie nie kupiliby jej ani w sklepiku, ani w automacie na korytarzu. Resort zdrowia tłumaczył, że to odpowiedź na postulaty rodziców i zarządzających szkołami, zgłaszane do sanepidu.
Koniec kawy w szkolnych automatach?
Ostatecznie jednak w opublikowanym akcie prawnym zakazu nie ma. W międzyczasie odbyły się konsultacje publiczne, w których wzięło udział blisko 800 podmiotów i osób prywatnych. Wiele z nich sprzeciwiło się pomysłowi. Swoje stanowisko przedstawiło m.in. Polskie Stowarzyszenie Vendingu, reprezentujące operatorów automatów. Argumentowano, że całkowity zakaz to krok zbyt daleko idący, zwłaszcza w szkołach ponadpodstawowych.
Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH – Państwowy Instytut Badawczy przekazał natomiast, że obecnie żadne gremium naukowe w Polsce nie zajęło stanowiska co do wieku, od którego można pić kawę.
Kawa zniknie ze szkół? Ministra nie odpuszcza po wycofaniu zakazu
To jednak nie kończy sprawy. Ministra zdrowia jasno zapowiada, że nie rezygnuje z pomysłu ograniczenia sprzedaży w placówkach oświatowych. W rozmowie z Radiem ZET Jolanta Sobierańska-Grenda podkreśliła, że nie jest zwolenniczką spożywania kofeiny przez młodzież w szkołach. W opinii polityczki projekt rozporządzenia mógł zostać wprowadzony zbyt szybko i wymaga lepszej współpracy z Ministerstwem Edukacji Narodowej.
Szefowa resortu zdrowia odniosła się także do sugestii, że na ostateczną decyzję mogło wpłynąć lobby biznesowe. Zapewniła, że „Ministerstwo Zdrowia stara się zachować dystans wobec nacisków ze strony branży, a priorytetem pozostaje zdrowie dzieci i młodzieży”. Jak dodała, nikt z przedstawicieli sektora vendingowego nie kontaktował się z nią bezpośrednio w sprawie projektu.
Czytaj też:
Kolejny spór o lekcje religii? MEN z jasnym stanowiskiem. Temu mówi „nie”Czytaj też:
Plaga korepetycji tuszuje błąd MEN? „Nie ma żadnego negatywnego efektu”
