Przełom ws. głośnej reformy MEN? „Mam nadzieję, że to jest kwestia najbliższych dwóch tygodni”

Przełom ws. głośnej reformy MEN? „Mam nadzieję, że to jest kwestia najbliższych dwóch tygodni”

Maciej Jakubowski i Barbara Nowacka
Maciej Jakubowski i Barbara Nowacka Źródło: gov.pl/web/edukacja
Rekomendacje IBE PIB ws. obowiązkowych prac domowych są już na finalnym etapie. Rzecznik podkreślił, że wszystko „zależy od tego, jak szybko uda się uzyskać ostateczne potwierdzenie od ekspertów przedstawionej wersji dokumentu”. Głos w sprawie zabrała znana dyrektor.

Pod koniec października IBE PIB opublikował rekomendacje ws. prac domowych. Zostały jednak one szybko usunięte. Procedura miała zostać powtórzona, ale do tego czasu w sprawie nie było żadnego przełomu. – Jesteśmy już po ponownych spotkaniach zespołu ekspertów. Wszyscy przedstawili tam swoje pomysły, propozycje. Teraz czekamy na zatwierdzenie przez ekspertów dokumentu z rekomendacjami oraz na ewentualne poprawki i dodatkowe uwagi od nich – podał Ryszard Kamiński.

Radio Zet zaznaczyło, że „dokument nie będzie zawierał tym razem jednego konkretnego katalogu rekomendacji”. W raporcie mają zostać uwzględnione odrębne opinie i różne zdania na dany temat ze spotkań zespołu. Rzecznik Instytutu Badań Edukacyjnych Państwowego Instytutu Badawczego zaznaczył, że termin upublicznienia raportu „zależy od tego, jak szybko uda się uzyskać ostateczne potwierdzenie od ekspertów przedstawionej wersji dokumentu”.

Obowiązkowe prace domowe wrócą? Wkrótce rekomendacje, znana dyrektor nie zmienia zdania

– Staramy się to zrobić jak najszybciej. Mam nadzieję, że to jest kwestia najbliższych dwóch tygodni – podsumował rzecznik IBE PiB. W spotkaniach zespołu tym razem uczestniczyła dyrektor Szkoły nr 103 w Warszawie Danuta Kozakiewicz, której nazwisko bezprawnie użyto do rekomendacji ws. prac domowych. Dyrektor placówki w stołecznej Sadybie ujawniła, że podsumowujące zebranie zostało zaplanowane na środę, 18 lutego.

Kozakiewicz zaznaczyła, że „cały czas się od początku trzyma się tej samej wersji, że powrót prac domowych jest niezbędny”. – Jestem za nieocenianiem ich oceną negatywną, jeżeli są wykonane, a ich niewykonanie powinno być brane pod uwagę przy wystawianiu oceny z zachowania, a nie z przedmiotu – komentowała dyrektor warszawskiej szkoły. Kozakiewicz zdradziła, że przeciwko rezygnacji z obowiązkowych prac domowych bardzo wyraźnie są eksperci, którzy są praktykami.

Dyrektor szkoły bez ogródek o rewolucyjnej zmianie MEN. „Rozporządzenia było błędem”

Dyrektor stołecznej placówki przekonywała, że „informacja zwrotna od nauczyciela nie jest skuteczna”. – Dzieci, które pracują, chcą być nagradzane, doceniane za to, co robią z pełnym zaangażowaniem. I nie zgadzają się na zrównywanie z tymi, które nie wkładają w naukę żadnego wysiłku – tłumaczyła. Kozakiewicz przyznała, że nauczycieli „przeraża to, że nauka domowa została potraktowana jako zło”. Jej zdaniem „trzeba komunikatu, że wydanie rozporządzenia było błędem”.

Źródło: Radio Zet