Palikot chce odwołać Muchę, ale w tym nie pomoże

Palikot chce odwołać Muchę, ale w tym nie pomoże

Joanna Mucha przyznała, że miała ostatnio kilka "wpadek" (fot. PAP/Darek Delmanowicz)
- Donald Tusk powinien odwołać Joannę Muchę ze stanowiska ministra sportu, bo inaczej skończy się to zupełną katastrofą - ocenił Janusz Palikot. Zapowiedział jednak, że Ruch Palikota nie złoży wniosku o odwołanie Muchy ani się pod nim nie podpisze.
- Tylko dlatego nie składamy wniosku o odwołanie minister Muchy, że naprawdę chcemy, by pan premier ją odwołał - mówił Palikot. Jak ocenił, wnioski o wotum nieufności "na ogół wzmacniają ministra", bo rząd w takiej sytuacji musi ministra bronić, nie może go odwołać. Palikot mówił, że wobec takiego stanu rzeczy Ruch Palikota ani nie złoży wniosku o odwołanie Muchy, ani się pod nim nie podpisze. Palikot zaapelował o identyczne zachowanie do pozostałych partii opozycyjnych.

Joanna Mucha i premia dla Kaplera - szczegóły na Wprost.pl:

Kapler: Stadion Narodowy zbudowaliśmy tanio

Tomaszewski o Narodowym: zimą może zawalić się dach…

Były minister Tuska: Narodowy nie został oddany na czas. Niesmak pozostanie

Hofman pyta Muchę: za co płaciliśmy Kaplerowi? I grozi sądem

Dymisja za Narodowy? Szef Narodowego Centrum Sportu rezygnuje

Mucha: nie będzie konkursu na stanowisko prezesa NCS

Drzewiecki: Kaplera oceniam pozytywnie

"Kapler odszedł. Nic się nie zmieni"

Kolejny stadion nie gotowy. Policja blokuje mecz we Wrocławiu

Mucha: Orliki to nie boiska

Palikot odniósł się też do rezygnacji Rafała Kaplera ze stanowiska prezesa NCS, a także premii, którą ma otrzymać. Według Joanny Muchy, Rafał Kapler ma dostać z pieniędzy podatników 570 tysięcy złotych. Palikot ocenił, że  premia jest "szokująco duża". - Premia w sytuacji, w której mamy klapę, czyli nieoddanie na czas, opóźnienie i wciąż jakby nieuruchomienie tego stadionu (Narodowego - red.) jest szokującą sprawą - ocenił.

Czy dokumenty będą jawne?

Wypowiedział się też na temat postulatu PiS, by Mucha udostępniła informacje na temat wynagrodzeń członków zarządów spółek: Narodowe Centrum Sportu oraz PL.2012. Jak mówił, jednym z kampanijnych haseł Ruchu była "jawność wszystkich dokumentów urzędowych". Palikot powiedział, że Ruch szykuje odpowiednią ustawę zakładającą, że wszystkie dokumenty urzędowe, protokoły z przetargów, kontrakty na zatrudnienie, listy płac, wszystkie dokumenty urzędowe - z wyjątkiem druków ściśle tajnych będą jawne.

Dostanie fortunę za "sukcesy", a Narodowy opóźniony

Kapler złożył do minister sportu i turystyki wniosek o odwołanie ze  stanowiska. Mucha zapowiedziała przyjęcie dymisji. Pytana o  odprawę dla Kaplera, Mucha powiedziała, że prezesi Narodowego Centrum Sportu mają kontrakty menedżerskie, w nich nie ma odpraw, natomiast są premie. Składają się one z dwóch części, po osiągnięciu „dwóch sukcesów". - Pierwszym jest dokonanie pełnego odbioru Stadionu Narodowego, drugim sukcesem jest przeprowadzenie turnieju – stwierdziła polityk PO.

Kapler ma dostać część premii, proporcjonalnie w stosunku do czasu, który przepracował. Jeszcze nie wiadomo, kiedy ją otrzyma. - Znakiem zapytania pozostaje to, czy zostanie ona wypłacona w tej chwili, czy  dopiero w momencie, kiedy te sukcesy już w pełni nastąpią, czyli i pełne oddanie, i turniej – mówiła Mucha. - Jeśli chodzi o kwoty, to wstępne przeliczenie – ostateczne będzie na  pewno gdzieś blisko – jest takie, że ta pierwsza część premii to jest 342 tys. zł, ta druga to jest 228 tys. zł – powiedziała minister z PO.

zew, PAP

Czytaj także

 1
  • stomatolog@ząb IP
    Ministerstwo Sportu to resort,który nie można utożsamiać z organizacją \"Miss Mokrej Podkoszulki\"Aparycja ma nie straszyć,ale wiedza podstawowa ma dominować.Zarządzenia Ministra realizują na równi z ustawami,tu się stanowi prawo,podstawy wydatków materialnych a nie \"Pani Minister Biegnie\" a było w II RP \"Pani Minister Tańczy\".