Chcesz porzucić Kościół? Ruch Palikota powie ci, jak to zrobić

Chcesz porzucić Kościół? Ruch Palikota powie ci, jak to zrobić

Dodano:   /  Zmieniono: 
Andrzej Rozenek (fot. PAP/Bartłomiej Zborowski) 
Ruch Palikota we współpracy z portalem internetowym Apostazja.pl inaugurują "tydzień apostazji" - poinformował rzecznik klubu Ruchu Andrzej Rozenek. Poseł dodał, że sam 14 maja rozpoczął osobistą procedurę wystąpienia z Kościoła katolickiego.

- Wszcząłem procedurę wystąpienia z Kościoła katolickiego. Uznałem, że to jest naturalna czynność, którą już dawno powinienem wykonać. Nie było do tej pory na to czasu, nie bardzo też wiedziałem, jak to zrobić - wyjaśnił Rozenek. Poseł dodał, że dzięki portalowi Apostazja.pl uzyskał konkretne informacje, w jaki sposób skutecznie wystąpić z Kościoła. Poinformował też, że w ramach "tygodnia apostazji" na stronie internetowej Ruchu Palikota będzie można znaleźć praktyczne informacje, jak to zrobić.

Z kolei Robert Leszczyński z Ruchu Palikota tłumaczył, że konferencja w sprawie "tygodnia apostazji" została zorganizowana przed pomnikiem marszałka Piłsudskiego, ponieważ jest on patronem polskich apostatów. Leszczyński przypomniał, że 24 maja 1899 roku Piłsudski "skutecznie dokonał aktu apostazji". 

Apostazja, czyli z greki "odstąpienie, bunt" oznacza odejście od  wiary chrześcijańskiej. Kościół zwykle wymaga, aby oświadczenie o  wystąpieniu z Kościoła było potwierdzone przez świadków. Niektórzy próbują omijać ścieżkę kościelną i - uznając, że nie są członkami tej wspólnoty - próbują wystąpić z Kościoła rzymskokatolickiego na drodze cywilnoprawnej, składając w macierzystej parafii oświadczenie woli tej treści i chcąc, aby zostało to odnotowane w  aktach parafialnych, np. w księdze ochrzczonych. Kilka takich przypadków było badanych przez polskie sądy administracyjne.

Występujący z Kościoła chcieli, aby Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych kontrolował, czy parafie dokonują adekwatnych zmian w swoich aktach. Takiej możliwości jednak nie ma, bo ustawa o  ochronie danych nie pozwala mu badać kościelnych rejestrów, które -  podobnie jak bazy danych np. ABW czy CBA - są spod niej wyłączone. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stoi na stanowisku, że taki stan prawny jest zgodny z prawem europejskim.

PAP, arb