Burza wokół złotego pociągu. Poszukiwacz nie krył wściekłości

Burza wokół złotego pociągu. Poszukiwacz nie krył wściekłości

Podziemny tunel
Podziemny tunel Źródło: Fotolia / TTstudio
Złoty pociąg po raz kolejny znalazł się w centrum zainteresowania. Michał Motak, szef grupy poszukiwaczy, zamieścił w sieci nowe nagranie.

Legenda o złotym pociągu od wielu lat przyciąga uwagę poszukiwaczy skarbów i pasjonatów historycznych zagadek. Opowieść o opancerzonym składzie pełnym kosztowności wywodzi się jeszcze z czasów II wojny światowej.

Złoty pociąg znajduje się na Dolnym Śląsku?

Według przekazów, władze III Rzeszy nakazały mieszkańcom Dolnego Śląska oddanie najcenniejszych przedmiotów na przechowanie. Najbardziej wartościowe skarby miały trafić do około 60 skrzyń, które załadowano do tajemniczego pociągu. Pociąg miał wyruszyć w stronę Wałbrzycha, jednak nigdy tam nie dotarł – a jego dalszy los do dziś pozostaje niewyjaśniony.

Temat powrócił z nową siłą latem 2025 roku. Zespół kierowany przez Michała Motaka, działający pod nazwą „Złoty Pociąg 2025”, ogłosił, że wagony mogą być ukryte w tunelu prowadzącym w stronę Zamku Książ. Poszukiwacze rozpoczęli procedurę uzyskiwania zgód na prowadzenie badań i prac terenowych, między innymi w urzędzie miasta Wałbrzych oraz w Nadleśnictwie Świdnica.

Co z poszukiwaniami złotego pociągu?

W ostatnich tygodniach dalsze postępy prac badawczych utknęły jednak w martwym punkcie. Fakt ten nie umknął uwadze internautów. Pod postami grupy w mediach społecznościowych zaroiło się od krytycznych komentarzy.

W odpowiedzi na zarzuty szef poszukiwaczy Michał Motak zamieścił w sieci nowe nagranie, w którym wyjaśnił, że jego nieobecność była spowodowana chorobą.

Badacz zapewnił jednak, że w tym czasie w kwestii poszukiwań sporo się działo. Nie podał jednak żadnych szczegółów. Przy okazji odpowiedział na wszelkie słowa krytyki, które są kierowane pod jego adresem. – Wielu ludzi nagrywa filmy, snuje swoje wywody, opowieści, domysły. Przeinacza wiele faktów, przekręca, a czasami z premedytacją po prostu kłamie – stwierdził.

facebook

– Ja naprawdę wiem o moim tunelu bardzo dużo. Wiem o nim prawie wszystko. Uważam, że moje hasło przewodnie jest znakomite. Zawsze i wszędzie jazda z leszczami – podsumował.

Ekspertka o poszukiwaniach złotego pociągu

W rozmowie z Wprost Joanna Lamparska, dziennikarka i autorka kanału Hi!History oceniła, że „złotego pociągu nie ma, jednak w sprawa nie jest czarno-biała”.

– Na pewno złotego pociągu jako takiego nie ma. I to jest sprawa zero-jedynkowa. Czy w tym miejscu, które wybrał Motak i Koper są jakieś anomalie? Być może są. Z jakiej przyczyny one się tam pojawiają? Czy z powodu układu skał, czy dlatego, że być może tam coś jest? Jeżeli to jest taki duży obiekt, 9 na 9 metrów, to sprzęt geofizyczny bez problemu, bardzo szybko go pokaże – podkreślała ekspertka.

Czytaj też:
Naukowcy wzięli pod lupę znalezisko znad Pacyfiku. Oto, co odkryli
Czytaj też:
Myśleli, że to obraz pospolitego artysty. Po dekadach eksperci przyznali się do wielkiej pomyłki

Źródło: WPROST.pl