Wokół działań Mateusza Morawieckiego, szczególnie po jego udziale w debacie z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, pojawia się coraz więcej spekulacji i pytań o polityczną przyszłość. Sam fakt, że do takiej dyskusji w ogóle doszło, wywołał poruszenie w środowisku Prawa i Sprawiedliwości.
Morawiecki rozmawiał z Kosiniakiem-Kamyszem. Burza w PiS
Chodzi o rozmowę obu polityków w Jasionce podczas Europejskiego Forum Rolniczego. – Mateusz dostał przed debatą z Kosiniakiem-Kamyszem sygnał, że impreza odbywa się wbrew woli Jarosława Kaczyńskiego i on ma tego świadomość – ocenił informator Onetu.
Mimo ostrzeżeń, były premier nie zmienił planów. Takie decyzje wpisują się w szerszy obraz jego coraz bardziej niezależnych działań. W PiS nie brakuje opinii, że to już nie pojedyncze incydenty, lecz wyraźny kierunek polityczny, który oddala byłego szefa rządu od dotychczasowego zaplecza.
TV Republika o kontaktach Morawieckiego z Tuskiem
Tymczasem na antenie TV Republika pojawiły się sugestie, jakoby Mateusz Morawiecki miał mieć kontakty z Donaldem Tuskiem. Polityk nie krył oburzenia sugestiami prezentera Miłosza Kłeczka. – Ci, którzy rozpuszczają kłamliwe plotki, powinni się wstydzić. Źródłem tych insynuacji jest Jacek Kurski – sugerował były premier.
Jednak na Nowogrodzkiej nie ma pewności, że są to tylko kłamliwe plotki. – To nie jest przekonanie, to jest wiedza. Być może Morawiecki nie kontaktuje się bezpośrednio z Tuskiem, ale są pośrednicy – mówił informator Onetu.
Krzysztof Szczucki chce się obronić przed zarzutami?
Według nieoficjalnych doniesień, o budowanie kanałów komunikacji z przedstawicielami rządu podejrzewany jest Krzysztof Szczucki, który w kancelarii Mateusza Morawieckiego był szefem Rządowego Centrum Legislacji.
Zawieszenie polityka w prawach członka partii PiS – formalnie za słowa o ślubowaniu sędziów TK, które padły w TV Republika – stało się kolejnym elementem układanki, który dla wielu polityków potwierdza istnienie głębszego konfliktu wewnętrznego.
Wcześniej – wbrew własnemu klubowi – Krzysztof Szczucki chciał przełamania weta Karola Nawrockiego ws. nowelizacji przepisów kodeksu karnego. – Niezależnie od wszystkiego nadal konsekwentnie i z determinacją pracuję na rzecz zmiany konstytucji – podkreślał parlamentarzysta.
Krytycy posła przekonują, że jest to próba przypodobania się rządowi w związku z prokuratorskimi zarzutami wobec Krzysztofa Szczuckiego. Postępowanie dotyczy okresu, gdy polityk kierował RCL. Miał wówczas zatrudnić w jednostce kilka osób, które zamiast pracować na jej rzecz, miały prowadzić mu kampanię wyborczą.
Czytaj też:
Poseł PiS powiedział to w TV Republika. Kaczyński się wściekłCzytaj też:
Poseł PiS za sterami „Faktów TVN”? Filip Kaczyński zabrał głos
