O poszukiwaniach złotego pociągu stało się ponownie głośno za sprawą Michała Motaka, który jest liderem grupy „Złoty Pociąg 2025”. Radiesteta w kwietniu 2025 r. dokonał zgłoszenia do organów państwowych znaleziska w postaci trzech wagonów kolejowych z okresu II wojny światowej, które mają być ukryte w zamaskowanym tunelu, znajdującym się na trasie pomiędzy Świebodzicami a Wałbrzychem.
Złoty pociąg znaleziony? Ekspertka przekreśla szanse
W drugiej połowie stycznia Michał Motak poinformował, że otrzymał zgodę od konserwatora zabytków, co pozwala mu na prowadzenie dalszych działań. Co to konkretnie oznacza?
– Michał Motak otrzymał pozwolenie na badania bezinwazyjne, czyli takie, które nie naruszają struktury terenu. Oznacza to, że będzie mógł wejść na teren, który wyznaczył jako miejsce potencjalnego ukrycia (złotego pociągu – red.) ze sprzętem geofizycznym– powiedziała Joanna Lamparska w podcaście „Rozmowa Wprost”.
Dziennikarka, pisarka i autorka kanału Hi!History podkreśla, że nie ma szans na znalezienie czegoś tak oszałamiającego jak złoty pociąg. – Na pewno złotego pociągu jako takiego nie ma. I to jest sprawa zero-jedynkowa. Czy w tym miejscu, które wybrał Motak i Koper są jakieś anomalie? Być może są. Z jakiej przyczyny one się tam pojawiają? Czy z powodu układu skał, czy dlatego, że być może tam coś jest? Jeżeli to jest taki duży obiekt, 9 na 9 metrów, to sprzęt geofizyczny bez problemu, bardzo szybko go pokaże – komentuje Joanna Lamparska.
Jednocześnie ekspertka zaznacza, że nie trzeba „zabijać tego tematu”, bo dodaje kolorytu Dolnemu Śląskowi. – My chyba go (złotego pociągu – red.) potrzebujemy, jeżeli on ciągle jest w przestrzeni publicznej – kontynuuje z uśmiechem nasza rozmówczyni.
Złoty pociąg istniał naprawdę. W grę wchodziło 320 mln dolarów
Joanna Lamparska przypomniała też, że historia o złotym pociągu jest prawdziwa, ale jego lokalizacja zupełnie inna. – Złoty pociąg istniał naprawdę. Wiosną 1945 r. opuścił Budapeszt i były w nim dobra węgierskich Żydów, wywiezionych do Auschwitz. I te dobra zostały wtedy oszacowane na 320 mln dolarów. Był taki pociąg. Stanął w Austrii w dniu, w którym zakończyła się wojna i tam przejęli go Amerykanie – przypomniała dziennikarka.
Czytaj też:
Ziemia skrywa tajemnicze pierwiastki. Naukowcy widzą w nich szansęCzytaj też:
Zima masowo wybije kleszcze? Ta bakteria daje im „supermoc”
