Amerykański pilot, który katapultował się nad terytorium Iranu z zestrzelonego myśliwca F-15, został odnaleziony. „Mamy go” – informował Donald Trump. Jako pierwszy o finale poszukiwań informował portal Axios.
Amerykański pilot odnaleziony. Trump triumfuje
Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt w oficjalnym oświadczeniu cytowała słowa prezydenta Trumpa. „Moi drodzy Amerykanie, w ciągu ostatnich kilku godzin wojsko Stanów Zjednoczonych przeprowadziło jedną z najodważniejszych operacji poszukiwawczo-ratunkowych w historii USA” – oznajmiał polityk. Podkreślał przy tym, że odnaleziony pilot jest „cały i zdrowy”.
„Ten dzielny wojownik znajdował się za liniami wroga w zdradliwych górach Iranu, ścigany przez naszych wrogów, którzy zbliżali się coraz bardziej z godziny na godzinę, ale nigdy nie był tak naprawdę sam, ponieważ jego Naczelny Dowódca, Sekretarz Wojny, Przewodniczący Połączonych Szefów Sztabów i inni żołnierze monitorowali jego lokalizację 24 godziny na dobę i szczegółowo planowali jego ratunek” – zapewniał Trump.
„Na moje polecenie wojsko Stanów Zjednoczonych wysłało dziesiątki samolotów uzbrojonych w najgroźniejszą broń na świecie, aby go odzyskać. Odniósł obrażenia, ale nic mu się nie stanie” – podkreślał polityk. Przypomniał, że wcześniej udało się ocalić też drugiego pilota.
„To pierwszy raz w historii wojskowości, kiedy dwóch amerykańskich pilotów zostało uratowanych, niezależnie, głęboko na terytorium wroga. NIGDY NIE OPUŚCIMY AMERYKAŃSKIEGO ŻOŁNIERZA!” – zapewniał prezydent, posługując się jednym z popularnych haseł amerykańskiej armii.
„Fakt, że udało nam się przeprowadzić obie te operacje bez śmierci czy nawet zranienia choć JEDNEGO Amerykanina, po raz kolejny dowodzi, że osiągnęliśmy miażdżącą dominację w powietrzu i przewagę nad irańskim niebem. To moment, z którego WSZYSCY Amerykanie, Republikanie, Demokraci i wszyscy inni, powinni być dumni i zjednoczeni wokół niego” – przekonywał.
„Naprawdę mamy najlepsze, najbardziej profesjonalne i zabójcze wojsko w historii świata. NIECH BÓG BŁOGOSŁAWI AMERYCE, NIECH BÓG BŁOGOSŁAWI NASZYM WOJSKOM I WESOŁYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH DLA WSZYSTKICH!” – zakończył Trump (zachowaliśmy podkreślenia zastosowane w jego wiadomości – red.).
Iran. Zestrzelenie F-15E i poszukiwania amerykańskich pilotów
W piątek 3 kwietnia nad Iranem strącone zostały dwa amerykańskie samoloty. Stany Zjednoczone straciły szturmowy A-10 oraz myśliwiec F-15E. Ten drugi warty był około 31 miliardów dolarów. Tego samego dnia Irańczycy uszkodzili też w dwa wrogie śmigłowce Black Hawk.
Załoga myśliwca F-15 Strike Eagle zdołała się katapultować tuż przed rozbiciem maszyny. Pierwszego pilota uratowali członkowie amerykańskich sił specjalnych. Długo jednak nie było wiadomo, co stało się z drugim oficerem, który odpowiedzialny był za system uzbrojenia.
Rozpoczął się wyścig z czasem, ponieważ Irańczycy również podjęli szeroko zakrojone poszukiwania „wrogiego pilota”. Sprawę nagłaśniały tamtejsze media, informując o ustanowionej nagrodzie finansowej za doprowadzenie żywego żołnierza przed oblicze irańskich władz. Oferowano równowartość 76 tys. dolarów.
Czytaj też:
Rykoszet strategii Trumpa. „W kwietniu paliwowa posucha dotrze do Europy”Czytaj też:
Amerykanie chcieli polskiej pomocy w wojnie z Iranem? Jest reakcja MON
